Pociąg Kolei Śląskich wjechał w samochód, który utknął na przejeździe. Kierowca dawał znaki długimi światłami i najprawdopodobniej dzięki temu nie doszło do tragedii. Mógł jednak zachować się lepiej.
Nocne zdarzenie na przejeździe kolejowym w Dąbrowie Górniczej mogło się skończyć fatalnie. W nocy z wtorku na środę, kierowca wjechał na przejazd na ul. Urbańskiego i zatrzymał się na nim. Ze stojącym na torach pojazdem zderzył się pociąg Kolei Śląskich, jadący z Gliwic do Częstochowy. Samochód został mocno uszkodzony, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Kierowca i pasażer wysiedli przed kolizją. W pociągu było 30 pasażerów, nikt nie został ranny.

Do zderzenia pociągu z samochodem na przejeździe kolejowym doszło we wtorek, chwilę po godz. 23.00, a działania na miejscu zakończyły się już dzisiaj. Ruch na torach został wznowiony dopiero po godz. 3.00. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Jak wynika z nagrań monitoringu na przejeździe, kierowca mógł wjechać na przejazd. Rogatki były podniesione i nie było jeszcze sygnałów świetlnych. Jednak przy przekraczaniu torów kierujący skręcił na przejeździe, zjechał z drogi i zawiesił się na szynach. Samochód utknął, nie dało się ruszyć do przodu ani wycofać.

Kierowca to obywatel Gruzji. 47-latek w momencie zdarzenia był trzeźwy. Wyjaśniał, że skręcił na tor, ponieważ tak poprowadziła go nawigacja. - Kierujący podjął działania, żeby tę sytuację poprawić. Widząc nadjeżdżający pociąg, dawał długimi światłami znaki maszyniście - mówi mł. asp. Kamil Graczyk, zastępca oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej. Maszynista widział samochód, użył sygnału dźwiękowego i zwolnił. Dzięki temu prawdopodobnie nie doszło do większych zniszczeń. Pociąg Flirt miał jedynie uszkodzone poszycie. Dojechał do bazy Kolei Śląskich, gdzie jest dokładnie sprawdzany.
Nie wiadomo, jak długo auto stało na torach zanim nadjechał pociąg. Jednak prawdopodobnie kierowca miał dużo czasu. W tej sytuacji powinien powiadomić służby. Służy do tego tzw. żółta naklejka znajdująca się po wewnętrznej stronie rogatek. Gdy samochód zostaje unieruchomiony na przejeździe, kierowca powinien zadzwonić na numer alarmowy 112 i podać numer znajdujący się na naklejce. To indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu. Po takim zgłoszeniu operator numeru alarmowego dzwoni do ekspozytury PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., a ta wydaje polecenie wstrzymania ruchu lub ograniczenia prędkości pociągów. Szczegółowe informacje o tym, jak należy zachować się na przejazdach kolejowych są dostępne TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze