- Z tygodnia na tydzień obserwujemy ciągły spadek liczby zakażeń. Takie samo zjawisko widzimy w szpitalnictwie. W tej chwili w szpitalach przebywa około tysiąca osób z COVID-19. Lekarze informują, że to już nie są tak ciężkie przypadki. Pacjenci są przyjmowani w lżejszym stanie, z mniejszym zajęciem płuc. Powoli epidemia zdąża w kierunku endemii, czyli takiej sytuacji, w której wirus jest w naszym otoczeniu, ale ze względu na szczepienia, ze względu na wyraźną liczbę osób, które przechorowują, czasem bezobjawowo, infekcję, ta endemia nie stanowi już takiego zagrożenia dla życia społeczno-gospodarczego, dla hospitalizacji - tłumaczył Adam Niedzielski.
Dodał, że stan zagrożenia epidemicznego pozwala utrzymać "legislacyjną gotowość do wprowadzenia potrzebnych rozwiązań." - Jednocześnie wysyłamy jasny sygnał, że sytuacja i ocena ryzyka jest zdecydowanie lepsza. To jest takie symboliczne pomarańczowe światło - mówił minister.
Od 16 maja stan epidemii przestanie więc obowiązywać. To działanie właściwie symboliczne, które praktycznie nic w życiu Polaków nie zmieni. Nadal trzeba będzie nosić maseczki w szpitalach, przychodniach i aptekach.
Zmienić się mają za to m.in. zasady obradowania różnych organów. Posłowie mają wrócić do pracy stacjonarnej, podobnie jak np. radni. Oznacza to, że w Katowicach sesje i posiedzenia komisji, po dwóch latach przerwy, znów powinny odbywać się w urzędzie miasta.
Według przewidywań ministerstwa zdrowia, sytuacja epidemiczna może pogorszyć się we wrześniu, kiedy dzieci wrócą do szkół po wakacjach. Jednak nawet wtedy COVID-19 ma być leczony jak każda inna choroba, bez specjalnych oddziałów i nadzwyczajnych środków. Już teraz wycena świadczeń dla pacjentów zakażonych koronawirusem jest taka jak w przypadku leczenia chorób płuc.
Rząd chce też zrezygnować z zamówionych już szczepionek. - Jesteśmy już po złożeniu oświadczenia firmie Pfizer odnośnie działania siły wyższej. Naszym celem nie jest zerwanie tego kontraktu, tylko jego uelastycznienie. Tak, żeby wydłużyć okres dostaw albo wyraźnie je przesunąć i rozłożyć w czasie płatności. Oczekujemy na odpowiedź - zdradził Niedzielski. Powiedział też, że trwają też rozmowy z firmą Moderna. - Dialog ma nieco lepszy charakter. Prowadzimy taką partnerską rozmowę, bo gdzieś w przyszłości mamy perspektywę funkcjonowania endemii, czego bardzo dobrą analogią staje się grypa.
Chodzi o to, że jeśli COVID-19 przestanie być tak zabójczą chorobą jak w ostatnich dwóch latach, to wcale nie znaczy, że zniknie. Bardzo prawdopodobne jest, że, podobnie jak co sezon na grypę, będzie się można profilaktycznie zaszczepić również na niego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze