Jak informuje ZTM, przewoźnicy zostali zobligowani do przeprowadzania dezynfekcji pojazdów ze szczególną dokładnością. Wyjątkową uwagę mają zwrócić na poręcze, uchwyty i kasowniki, czyli elementy, które codzienne dotykane są przez tysiące ludzi.
Przedstawiciele ZTM zapowiedzieli także wzmożone kontrole czystości pojazdów. Załogi terenowe będą zwracać zdecydowanie większą uwagę niż dotychczas na czystość pojazdów. W przypadku zaniedbań będą nakładane kary.
Ponadto we wszystkich pojazdach jeżdżących dla ZTM mają zawisnąć plakaty informujące o zagrożeniu koronawirusem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeśli na grypę umiera miedzy 20 a 70 osób rocznie w Polsce, a we włoszech zmarło 200 osób na nowego wirusa w 2 tygodnie to zgodnie z prawem nieograniczonej propagacji, jest się czego bać. Tylko dzięki powszechnej mobilizacji udało się zmniejszyć współczynnik propagacji i ilość zachorowań. Więc dzięki strachowi i większej świadomości zarażeń, nie będzie powtórki ze średniowiecznej zarazy.
Psychoza strachu powoli się nakręca a spekulanci producenci będą nabijać kieszenie.
Co za pomysł? Będę też tak jeździć by nie trzymać się poręczy i rurek?
Jeśli na grypę umiera miedzy 20 a 70 osób rocznie w Polsce, a we włoszech zmarło 200 osób na nowego wirusa w 2 tygodnie to zgodnie z prawem nieograniczonej propagacji, jest się czego bać. Tylko dzięki powszechnej mobilizacji udało się zmniejszyć współczynnik propagacji i ilość zachorowań. Więc dzięki strachowi i większej świadomości zarażeń, nie będzie powtórki ze średniowiecznej zarazy.
Psychoza strachu powoli się nakręca a spekulanci producenci będą nabijać kieszenie.
Co za pomysł? Będę też tak jeździć by nie trzymać się poręczy i rurek?