- Zasługujemy na lepszą kolej. Żeby kolej była dla zwykłych ludzi, a nie tylko dla tych, którzy widzą w niej źródło nieuczciwych dochodów - mówił Krzysztof Cymek przed dworcem kolejowym w Katowicach.
https://katowice24.info/krotsza-trasa-ale-drozszy-bilet-bedzie-kolejna-podwyzka-w-kolejach-slaskich/To nie pierwszy w ostatnim czasie protest zorganizowany przez Cymka, wieloletniego pracownika kolei. 13 maja protestował razem z innymi pracownikami Kolei Śląskich przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Śląskiego, skarżąc się na nepotyzm i układy panujące w spółce, które uniemożliwiają uczciwą ścieżkę awansu wieloletnim pracownikom. Podkreślał, podobnie jak dziś przed dworcem, że jest bezpartyjny i nie należy do żadnego związku zawodowego. Tym razem wcielił się w rzecznika pasażerów i znów uderzył w swoich pracodawców. - Ceny wszystkiego idą w górę. Drożeją kredyty, żywność, artykuły przemysłowe i budowlane, mieszkania. A co mamy do tego dodatkowo? Podnoszą ceny biletów. Nie o kilka, kilkanaście procent, a o kilkadziesiąt procent. Czemu nie, skoro cały czas to robią i nikt nie protestuje, to czemu tego nie robić? - pytał retorycznie Cymek.
Organizator manifestacji zwrócił też uwagę na przywileje w cenniku zarezerwowanie dla władz politycznych. - Jeśli posłowie i senatorowie nie chcą płacić za bilety jak normalni ludzie, to chociaż niech płacą w takim samym zakresie jak osoby niepełnosprawne, inwalidzi czy osoby upośledzone. A nie 100% zniżki, mimo że dobrze zarabiają. Powiedzmy nie i zmieńmy to razem.
Mimo częstych nawoływań Cymka do wspólnej, zorganizowanej formy protestu, który ma być jedyną formą nacisku na władze spółki, to w kilkuminutowej manifestacji towarzyszyło mu tylko kilka osób. Pasażerowie podawali przykłady wzrostu cen biletów na swoich trasach, które nijak mają się do zapewnień rzeczniczki prasowej Kolei Śląskich, że bilety zdrożały raptem o kilkanaście procent.
Organizator protestu zwrócił także uwagę, jak niekorzystnie zmiana cennika wpływa na samych pracowników spółki, którzy są narażeni na niezadowolenie pasażerów. - Powstają sytuacje konfliktowe. Obsługa pociągu musi to znosić, i jeszcze płacić za błędy zarządu spółki - mówił Krzysztof Cymek, który zapowiedział też kolejne kroki. - Na początku przyszłego tygodnia złożę oficjalne pismo do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego o obniżkę cen biletów Kolei Śląskich. Nie wiem, czy marszałek mi odpiszę, bo zwykle na pisma prostych ludzi nie odpisuje.
Piotr PaligaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze