Środowisko muzyczne obawia się o przyszłość jednej z instytucji kultury i pisze list do prezydenta Katowic. Dotarł on do radnych w nocy, kilkanaście godzin przed posiedzeniem komisji kultury, promocji i sportu. Sprawa połączenia Instytucji Promocji i Upowszechniania Muzyki "Silesia" z Miastem Ogrodów wywołała dyskusję po tym jak radny Adam Szymczyk odczytał pismo do prezydenta Marcina Krupy.
"Środowisko muzyczne pragnie wyrazić swoje zaniepokojenie oraz zaapelować o wycofanie sę z ww. planów. (...) Jesteśmy przekonani, że planowane połączenie Katowic Miasta Ogrodów - Instytucji Kultury im. Krystyny Bochenek oraz IPiUM "Silesia" osłabi markę "Silesii", zahamuje jej rozwój i wpłynie negatywnie na możliwości realizowania przez miasto zobowiązań wynikających z programu miast kreatywnych UNESCO" - piszą artyści.
Do tej pory pod listem podpisało się siedmiu nauczycieli Akademii Muzycznej, w tym prof. Joanna Domańska, prof. Wojciech Świtała i prof. Zbigniew Raubo. List jest otwarty, więc nazwisk pewnie przybędzie. Chociaż do urzędników żadne obawy nie dotarły. - Nic nie wiadomo, aby to było jakoś w sposób negatywny odebrane przez instytucję i pracowników - mówiła Edyta Sytniewska, naczelnik wydziału kultury w UM Katowice. Radnych opozycji to nie przekonało. Przychylili się do prośby środowiska artystycznego. - Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby faktycznie przychylić się do tego apelu do pana prezydenta, porozmawiać z załogą oraz z ekspertami i wypracować jakieś wspólne porozumienie - mówił radny Adam Szymczyk z Koalicji Obywatelskiej. Miasto swoją decyzję uzasadnia tym, że obie instytucje mają podobne cele i programy. Obawy artystów, zdaniem wiceprezydenta Katowic, są nieuzasadnione. - Miasto, które jest kreatywnym miastem muzyki UNESCO nie może sobie pozwolić na "wylewanie dziecka z kąpielą" i jakieś nieprzemyślane ruchy - mówił Bogumił Sobula i dodał, że marka "Silesii" nie zostanie w żaden sposób zawłaszczona ani zepchnięta na margines. - Ta synergia to szansa, a nie zagrożenie - zapewniał Sobula. Ponadto radni KO zarzucali, że wchłonięcie przez Miasto Ogrodów mniejszej instytucji może poskutkować zwolnieniami. Ponadto działania IPiUM "Silesia" od około 35 lat nie budzą wątpliwości w przeciwieństwie do Miasta Ogrodów, które zwłaszcza w ubiegłym roku przeszło szereg kontroli.
Radni KO chcieli, żeby komisja poczekała z opiniowaniem projektu uchwały dotyczącym połączenia. Jednak ich wniosek został odrzucony. Ostatecznie pozostali radni PiS-u i Forum Samorządowego pozytywnie zaopiniowali projekt. To najprawdopodobniej dopiero początek dyskusji o fuzji Miasta Ogrodów i "Silesii", bo na razie na lipcowej sesji rady miasta ma zostać przegłosowana tylko uchwała o zamiarze połączenia. Za trzy miesiące pod obrady trafiłby projekt szczegółowo określający warunki włączenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze