Przed godz. 7 rano w piątek pociągi nie kursowały na odcinkach Cieszyn-Kaczyce, Lubliniec-Kalety, Pszczyna-Rybnik i Wisła Głębce-Goleszów. Pasażerowie dowożeni są do najbliższej "czynnej" stacji autobusami. - To zwykle końcowe odcinki naszych linii albo trasy mnie popularne. Najważniejsze dla nas jest to, że główne szlaki są już przejezdne - mówi Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.
Dodaje, że nawet tam, gdzie nie było utrudnień na torach, pociągi mogą mieć opóźnienie. Wynika to z tego, że niektóre składy czekają na inne, żeby pasażerowie mogli się przesiąść. Informacje o utrudnieniach można na bieżąco śledzić TUTAJ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze