Jak wynika z policyjnych ustaleń, kierujący samochodem Daewoo Matiz, wyjeżdżając z terenu ogródków działkowych i włączając się do ruchu, potracił jadącą chodnikiem rowerzystkę i odjechał w kierunku ul. Rolnej. Nikt nie zapamiętał numerów rejestracyjnych auta, wiadomo jedynie, że było koloru zielonego.
Policja prosi o kontakt świadków i osoby, które mają informacje o okolicznościach tego zdarzenia. Dzwonić można na nr tel. 47 85 124 16, 47 85 129 58, 47 85 125 55.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I prawidłowo. Ja jeszcze blokuję pas jak zachodzi potrzeba wpuścić jakiś autobus albo tira co chce skręcić w lewo, bo nikt tego nie zrobi za mną.
no i? nie ma to znaczenia w określeniu winnego tej sytuacji. nie mówiąc o bredniach o odszkodowaniu.
Zapomniałeś dodać przepis o szerokości chodnika.
Odezwało się... A czy przepisy PoRD nie obowiązują każdego uczestnika ruchu?
Tego nie napisałem, panie Żądło. Ale jestem wrogiem jazdy dorosłych rowerami po chodnikach i przejściach dla pieszych. A pan?
Może to da się jeszcze leczyć. Proszę spróbować.
Piesi też przebiegają na czerwonym.
Ten przepis istnieje dla bezpieczeństwa pieszych na chodniku, żeby jakiś pomyleniec kogoś nie przejechał, a nie dla kierowców, więc winny może być tylko jeden. Tym bardziej, że 66latka zapewne nie miała na nazwisko Szurkowska. A koleś zaoszczędził minutę, a teraz będzie miał sprawę w sądzie na 2 lata.
A to już wiemy, że ją potrącił, a nie ona w niego wjechała? I wiemy na 100%, że kierujący widział w lusterku zdarzenie? Bo skoro zawracał, to kobieta mogła się najzwyczajniej w świecie wywrócić, gdyż się przestraszyła manewru Matiza, prawda? Ktoś to widział? Jest dostępna relacja świadka? Mamy zapis z kamer? Może głupio pytam - przecież pan red. Obiektywny już wyrok wydał... Uciekł gnój i już!!!
Kierowcy samochodów też jeżdżą na czerwonym. Kilka dni temu gdy szedłem przez pasy mając zielone światło paniusia samochodem przejechała na czerwonym na prosto przez całkiem spore skrzyżowanie. Gdyby nie to, że nawet idąc na zielonym to też się rozglądam to nie zdążyłbym uciec przed nią.
Żadnego, podobnie jak kierowca, który uciekł. Jeszcze nie został ustalony winny wypadku.
Ucieczka swoja droga, ale pytanie jaki mandat dostała rowerzystka poruszająca się po chodniku? Mam wrażenie że policja widzi tylko przekroczenie prędkości i spożywanie alkoholu (ale tylko małych grupek, większych się boja). Wielokrotnie widziałem jak policja mija pieszych idących droga dla rowerów i zero reakcji. Albo brak wiedzy z ich strony, albo to nie wykroczenie
dlatego ja jeżdżę jezdnia i mam wyje...ne czy za mną jest korek czy nie. zresztą akurat na trasie płn płd w Katowicach rowerem jest szybciej niż samochodem.
Lol jakie pieniądze i za co? za potrącenie przy włączaniu się na drogę publiczna, gdzie trzeba bezwzględnie wszystkim ustąpić? To czy jechała chodniekiem czy nie, nie ma tu żadnego znaczenia. oszołomie.
To mówisz, że kierowca ma pierwszeństwo przecinając chodnik? To wjedź kiedyś w rowerzystę podobnie ciekawe jak to uargumentujesz :) Zważywszy, że rowerzysta mający pod opieką małe dziecko może jechać to podpowiem, powiedz, że rozejrzałeś się widząc rowerzystę , ale nie dostrzegłeś wokół niego żadnego dziecka zatem radośnie w niego wjechałeś, bo na rowerze po chodniku jechać nie wolno! Na pewno sąd i policja przyjmą twoją stronę. Jeszcze możesz dodać, że sprawdziłeś, że nie pada śnieg ni deszcz, a na drodze obowiązuje nie więcej niż 50 km/h.
Na taki czyn są już stosowne paragrafy. W przypadku uszkodzeń ciała jest to kara więzienia. Kierowca jakiś dziadek lub pijak bez uprawnień pewnie, bo normalny by nie uciekł. Normalny by został, pomógł rowerzystce, wezwał służby, a potem bez litości ściągnął by z rowerzystki co do grosza pieniądze za każde uszkodzenie auta powstałe podczas kolizji. W przypadku Matiza nie byłyby to jakieś wielkie pieniądze, gdyby zahaczyła auto za milion, to by długo spłacała. Plus oczywiście mandat dla rowerzystki.
Rowarzyći to kamikadze dni dni temu śmignął mi przed maską a miał czerwone światło ! I UCIEKŁ ! Policja też pownna go szukać ! To samo dotyczy hulajnog z ...... lają na nic nie zweracają uwagi ! chybha z tego względu zamontuję kamerkę i zdjęcia będę wysyłał na policję .
:D Ja też.
A co robić z kierowcami, którzy uciekają z miejsca wypadku?
Czekałem na taki komentarz. Rozumiem, że ucieczka z miejsca wypadku jest ok.?
Zamknąć wyjazd z ogródków, bo rowerzyści tam jeżdżą po chodniku. Na Mikolowskiej rowerzysta zginął na przejściu dla pieszych, to chcą zamykać pas
Chodnik, jak nazwa wskazuje, jest od chodzenia, od jeżdżenia rowerem jest jezdnia.
I prawidłowo. Ja jeszcze blokuję pas jak zachodzi potrzeba wpuścić jakiś autobus albo tira co chce skręcić w lewo, bo nikt tego nie zrobi za mną.
no i? nie ma to znaczenia w określeniu winnego tej sytuacji. nie mówiąc o bredniach o odszkodowaniu.
Zapomniałeś dodać przepis o szerokości chodnika.