Rozbiórka wiaduktu nad ul. Mikołowską została wznowiona. Po długim przestoju rozkręcają się prace wyburzeniowe. W centrum Katowic już jest głośno, a będzie jeszcze więcej hałasu.
Na ul. Mikołowskiej w Katowicach od kilku miesięcy nie było widać postępu w pracach. Po wyłączeniu peronu 1 od razu rozebrano tory i przęsło wiaduktu, po którym biegły one do obu krawędzi tego peronu. Jednak później prace wyraźnie zwolniły, a sama rozbiórka całkiem stanęła. Przejście pod obiektem jest możliwe, codziennie przechodzą tędy setki osób, więc łatwo obserwować przebieg wyburzeń.
Jak tłumaczył niedawno dyrektor projektu w PKP PLK Ireneusz Zając, ten przestój w najbardziej widocznych pracach był spowodowany kolizjami kablowymi. To odkrycie linii średniego napięcia i teletechnicznych spowodowało konieczność przekładania kabli. Wcześniej trzeba to jednak było uzgodnić z gestorami podziemnych sieci, a takie formalności mogą trwać długo. Dodatkowo cały czas pracowano przy otwartym ruchu kolejowym. Dlatego nie było możliwości przyspieszenia prac.
Zgodnie z zapowiedzią przedstawicieli PKP Polskich Linii Kolejowych, teraz prace mają przyspieszyć. Po ostatniej korekcie rozkładu jazdy na kolei, która weszła w życie 9 marca, trwały jeszcze intensywne prace w rejonie peronu 2, który został zamknięty od strony Mikołowskiej. To były na razie ostanie działania wykonawców związane ze wspomnianymi kolizjami. Demontowano także elementy słupów trakcyjnych, a w nocy przepinano samą sieć tak, aby pociągi nadal mogły kursować.
Teraz front robót przeniósł się w końcu na wiadukt. Od poniedziałku trwa rozbiórka jednego z przyczółków, od strony Galerii Katowickiej. Przygotowany do demontażu został także element stalowej konstrukcji obiektu przy skrzyżowaniu z ulicami Sądową i Słowackiego. W najbliższym czasie przechodnie mogą obserwować duży ruch, ponieważ w kwietniu planowany jest demontaż kolejnego przęsła wiaduktu. Bardziej spektakularne prace oznaczają, że może być też głośno. W poniedziałek było to już odczuwalne, a dzisiaj prace przy przyczółku są kontynuowane.
Jeśli przebudowa wiaduktu nad ul. Mikołowską będzie przebiegała zgodnie z harmonogramem, to pod koniec przyszłego roku nowy obiekt powinien być gotowy i oddany do użytku. Jednak możliwe, że już wkrótce kierowcy przejadą pod rozbieranym jeszcze obiektem, ponieważ trwają uzgodnienia pomiędzy PKP PLK a miastem, które zmierzają do udostępnienia jednej części drogi. W miarę postępu prac ruch miałby zostać później przeniesiony na drugą stronę. Te zmiany miałyby być jednak powiązane z częściowym zamknięciem przejazdu pod wiaduktem na ul. św. Jana.

Przebudowa wiaduktu nad Mikołowską ruszyła na początku października 2024 roku i ma potrwać 26 miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dobrze radze ...bierzcie sie do pracy ...bo maja was juz dosyc wszedzie nawet za oceanem....
dobrze radze ...bierzcie sie do pracy ...bo maja was juz dosyc wszedzie nawet za oceanem....