Policjant z Katowic, będąc po służbie, otrzymał alarm o pożarze samochodu i natychmiast ruszył na miejsce. Dzięki szybkiej reakcji ugasił ogień, zanim zdążył się on rozprzestrzenić.
Policjant z komisariatu I w Katowicach podjął szybką decyzję. Będąc po służbie, otrzymał na telefon alarm o pożarze samochodu i natychmiast ruszył na miejsce. Młodszy aspirant Maciej Piekarski, zastępca dyżurnego w „jedynce”, jest także strażakiem ochotnikiem w OSP Andrychów. W sobotę, 21 marca, szybko opanował sytuację i ugasił ogień.
- Udał się na miejsce zdarzenia i przy zachowaniu szczególnej ostrożności przystąpił do gaszenia pojazdu, aby przed przyjazdem służb ratunkowych zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia. Szczególnie, że samochód znajdował się w pobliżu zabudowania wielorodzinnego - relacjonuje OSP na swoim Facebooku.
Policjant użył dwóch dużych gaśnic, które miał w samochodzie. Płonący pojazd z instalacją gazową stał w bezpośrednim sąsiedztwie budynku mieszkalnego, co znacząco zwiększało zagrożenie. Dzięki szybkiej reakcji udało się opanować pożar i zapobiec ryzyku wybuchu butli gazowej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Naprawdę trzeba o tym pisać artykuły ? Dlaczego nie wyróżniamy Pani z mięsnego gdy zrobi coś dobrego… żenada
Przecież gościu był ten strażakiem ochotnikiem, to że był policjantem nie miało tutaj nic do rzeczy. Jakby był innego zawodu to żebyście tak pisali?
Naprawdę trzeba o tym pisać artykuły ? Dlaczego nie wyróżniamy Pani z mięsnego gdy zrobi coś dobrego… żenada
Przecież gościu był ten strażakiem ochotnikiem, to że był policjantem nie miało tutaj nic do rzeczy. Jakby był innego zawodu to żebyście tak pisali?