Reklama

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który odczepił wagon z pociągu. Media pisały o sabotażu w Katowicach

Katowicka policja zatrzymała 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o kradzież elementów infrastruktury kolejowej i sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu kolejowym. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Na początku września na linii kolejowej nr 141 w Ligocie odnaleziono stojący luzem wagon. Ta linia służy przede wszystkim do ruchu towarowego. Jednak z powodu trwającej inwestycji kolejowej na linii E65 regularnie tym szlakiem kolejowym jeżdżą także pociągi osobowe.

Jako pierwsza zdarzenie na torach opisała Rzeczpospolita. W tekście z 2 października pisano, że porzucony wagon w Katowicach mógł doprowadzić do „katastrofy na nieprawdopodobną skalę”. Inne media szybko podchwyciły temat. W wielu artykułach pojawiały się informacje o prawdopodobnym sabotażu. Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 września. Ostatni wagon został odczepiony z pociągu towarowego, który jechał z węglem do huty.

Reklama

Jak wynikało z informacji, które pojawiały się w publikacjach po zdarzeniu, wagon został odczepiony od pociągu spółki Kolprem. Maszynista zauważył zwisający sprzęg i sygnały końca pociągu, które znajdowały się nie na ostatnim, tylko na przedostatnim wagonie. To wskazywało, że działanie było celowe. Sprawą zajęły się służby, prokuratura i komisja kolejowa. 

Teraz, ponad dwa miesiące po zdarzeniu, zatrzymano osobę, która jest podejrzana o odczepienie wagonu. Jak poinformowała dzisiaj Komenda Miejska Policji w Katowicach, we wtorek, 18 listopada, policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do skrzynek zasilających kamery monitoringu kolejowego przy ul. 73 Pułku Piechoty oraz przy ul. Rolnej.

Reklama

Jak przekazali służbom kolejarze, w poniedziałek, około godz. 19.30, stwierdzono kradzież zasilacza i baterii z szafy aparatowej w rejonie stacji Katowice Muchowiec. Urządzenie to odpowiada za działanie jednego z systemów służących pomocniczo do stwierdzania końca pociągu na szlaku Katowice Muchowiec – Katowice Panewnik. Policjanci podejrzewali, że za włamaniami stoi ta sama osoba, ponieważ metoda działania była podobna. Po uszkodzeniu zabezpieczeń sprawca ukradł akumulatory oraz zasilacze.

Tego samego dnia zatrzymano 40-letniego mężczyznę. Mieszkaniec Katowic już wcześniej był typowany jako podejrzany o odczepienie wagonu na początku września i włamanie do budynku kolejowego przy ul. Hetmańskiej, w którym znajdowały się urządzenia zasilające monitoring wizyjny, a także o kradzież jego elementów.

Reklama

Jak informuje Aleksander Duda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach, analiza zebranych materiałów pozwoliła na powiązanie wszystkich zdarzeń z zatrzymanym. - Mężczyzna przyznał się do popełnienia wszystkich czynów, ale nie był w stanie wytłumaczyć, dlaczego odczepił wagon - mówi Duda. Motywy działania będą dopiero ustalane.

W  Prokuraturze Rejonowej Katowice-Zachód w Katowicach 40-latek usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym, trzy zarzuty kradzieży z włamaniem, działając w warunkach recydywy oraz zarzut posiadania środków odurzających, które miał przy sobie podczas zatrzymania. Sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: KMP w Katowicach / Prokuratura Okręgowa w Katowicach Aktualizacja: 03/12/2025 22:07
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pendolino - niezalogowany 2025-11-21 13:24:47

    No to się doigrał dureń. Dzięki Bogu że nie doszło do tragedii. W tym przypadku 5 lat więzienia , powinno być dobrą przestrogą dla innych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości