Wyjątkowa uroczystość w auli katowickiej uczelni to podziękowanie dla tych, którzy podarowali swoje ciało nauce. Pogrzeb darczyńców odbywa się co roku. Bliscy zmarłych kilka lat musieli czekać na pochowanie członków rodziny. Wiele z nich było po raz pierwszy na takiej uroczystości. Wiele jest też prawie pewnych, że przekaże swoje ciało na potrzeby zajęć z anatomii. - Kiedy dowiedziałam się o decyzji swojej teściowej, to byłam w niemałym zaskoczeniu. Ale z upływem czasu sama dojrzewałam do tego faktu. Dałam sobie czas do dzisiejszego dnia. Dzisiaj jestem tak w 95% pewna, że ja też chcę - mówi Jolanta Wiskulska, rodzina darczyńcy. Pani Jolanta w swojej rodzinie ma jeszcze dwóch darczyńców. Chętnych jest znacznie więcej. - My jesteśmy pierwszą uczelnią, która zainicjowała ten program. 15 lat temu nie wiedzieliśmy czy to w ogóle będzie miało jakiś skutek. Okazuje się, że tak - skutek jest wręcz pozytywny - mówi prof. nadzw. Grzegorz Bajor, kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej w ŚUM.
Dzięki darczyńcom studenci mogą poznać dokładnie ciało człowieka. W sobotę przyszli wyrazić swoją wdzięczność. - Ja myślę, że to jest bardzo szlachetny cel. Jestem głęboko wdzięczna tym osobom, że zdecydowały się na taki dar, który nie jest tak naprawdę prosty. Jednak jesteśmy przywiązani do tej tradycji pogrzebu i do naszego ciała, a ono jest wystawione na widok publiczny - mówi Zuzanna Żelowska, studentka I roku w ŚUM.
Obecnie program donacji zwłok w katowickiej uczelni to ponad 1700 deklaracji. Jest on bezpłatny, ale ŚUM pokrywa koszty pochówku darczyńców. Urny z ich prochami po uroczystym pogrzebie są składane w Kolumbarium w Parku Pamięci w Rudzie Śląskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumiem dlaczego ŚUM pokrywa koszty pochówku Darczyńców. Z zasiłków pogrzebowych pochowanych tam osób powinno powstać porządne kolumbarium i porządna tablica pamiątkowa poświęcona Darczyńcom. Tymczasem pieniądze pozostały w ZUS a miejsce pochówku ludzi, którzy świadomie zdecydowali się na tak wielki czyn to OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY.
Nie rozumiem dlaczego ŚUM pokrywa koszty pochówku Darczyńców. Z zasiłków pogrzebowych pochowanych tam osób powinno powstać porządne kolumbarium i porządna tablica pamiątkowa poświęcona Darczyńcom. Tymczasem pieniądze pozostały w ZUS a miejsce pochówku ludzi, którzy świadomie zdecydowali się na tak wielki czyn to OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY.