Nocny pożar w katowickiej Ligocie zniszczył dziewięć samochodów. Ogień rozprzestrzenił się z wiaty śmietnikowej, a straty oszacowano na ponad 160 tys. zł. Policja jeszcze tego samego dnia zatrzymała 19-latka podejrzanego o podpalenie.
Pożar pomiędzy blokami w Ligocie wybuchł w środku nocy z 12 na 13 marca. Strażacy nie potrzebowali dużo czasu, żeby opanować sytuację, ale ogień również rozprzestrzeniał się szybko. Zanim został ugaszony, płomienie przeniosły się z wiaty śmietnikowej na zaparkowane wokół samochody. Pojazdy mocno ucierpiały. Łącznie uszkodzonych zostało dziewięć samochodów.
Mieszkańcy nie mieli wątpliwości, że doszło do podpalenia. Policjanci z III komisariatu sprawdzali, co dokładnie wydarzyło się przy Świdnickiej. Już po wykonaniu oględzin miejsca zdarzenia ustalono, że przyczyną pożaru było celowe podpalenie. Funkcjonariusze bardzo szybko, bo jeszcze tego samego dnia, wytypowali i zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 19-letni mężczyzna, który został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice-Zachód.
Podejrzany usłyszał łącznie 10 zarzutów dotyczących zniszczenia mienia w zbiegu z występkiem chuligańskim. Straty oszacowano łącznie na kwotę ponad 160 tysięcy złotych. To jednak nie wszystko. Okazało się, że młody mężczyzna miesiąc wcześniej usiłował oszukać bank. Odpowie również za to.
Decyzją prokuratora wobec 19-latka zastosowano policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bez obaw: oberkibol współkibola ułaskawi.
Bez obaw: oberkibol współkibola ułaskawi.