Do pierwszego podpalenia doszło w nocy 30 marca przy ul. Wrocławskiej 40. Od Seata Leona zajęła się Kia Ceed. Nadpaleniu uległy też stojące obok nich Hyundai i30 i Volkswagen Polo. Strażacy nie mieli wątpliwości, że doszło do podpalenia.
Kilka dni później, 3 kwietnia, przy ul. Wrocławskiej 32-38 spaliły się Skoda Octavia i Volkswagen Polo, które należały do jednego właściciela. Tym razem dowódca akcji gaśniczej nie podał prawdopodobnej przyczyny pożaru. Jednak opinia biegłego nie pozostawia wątpliwości. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku doszło do podpalenia. - Prowadzimy czynności w tej sprawie. Apelujemy do wszystkich, którzy zauważyli cokolwiek podejrzanego w dniach, w których doszło do podpaleń, o kontakt - mówi mł. asp. Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowy KMP w Katowicach. Dodaje, że os. Kukuczki zostało objęte specjalnym nadzorem. - Kierujemy tam wzmożone siły, zwłaszcza w nocy. To nie tylko patrole oznakowane, ale też nieoznakowane.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze