Pijany mężczyzna za kierownicą został zatrzymany przez świadka. Jechał i niszczył znaki drogowe, a później wyzywał policjantów. Okazuje się, że to ratownik z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.
Kierujący samochodem marki Peugeot jechał ulicą Chorzowską w Gliwicach i przejeżdżał przez wysepki na jezdni, uszkadzając znaki drogowe. Przed godz. 4.00 został zauważony przez innego kierowcę, który od razu zaczął podejrzewać, że kierowca peugeota jest nietrzeźwy. Gdy samochód stanął w zatoczce, świadek wysiadł ze swojego auta i zatrzymał mężczyznę siedzącego za kierownicą.
Gdy na miejsce dojechali policjanci, zatrzymany zaczął być agresywny. Jak informuje nadkomisarz Marzena Szwed, mężczyzna obrażał policjantów, wyzywając ich wulgarnie. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że 56-latek ma 2,2 promila w wydychanym powietrzu. Pijany kierowca odpowie za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu, spowodowanie kolizji z infrastrukturą drogową i za znieważenie policjanta.
Jak podaje tvn24.pl, 56-letni mieszkaniec Gliwic to ratownik medyczny pracujący w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach. Dyrektor WPR Łukasz Pach potwierdził, że prowadzone jest wewnętrze postpowanie w tej sprawie. Przekazał nam, że czeka jeszcze na dokumenty, które ma przekazać mu policja.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że 56-latek od ponad miesiąca przebywa na zwolnieniu lekarskim, ponieważ przeszedł zawał serca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze