Spółdzielnia mieszkaniowa zrobiła przejście dla pieszych, a następnie je zamalowała. Mieszkańcy Giszowca wyśmiewali się z pasów, które powstały na skrzyżowaniu obok budynku przy ul. Wojciecha 47. W tym miejscu jest strefa ruchu, więc obowiązują przepisy ruchu drogowego, takie same, jak na drogach publicznych. Mimo to Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa postanowiła spełnić życzenie mieszkanek osiedla. Wnioskowały one o wyznaczenie przejścia dla pieszych, żeby łatwiej im było przekroczyć jezdnię i dojść do apteki. Pasy wymalowano tak, jakby przedłużono chodnik i docierały do wyjazdu z prostopadłej drogi. Przekraczając drogę w tym miejscu, można by wejść prosto pod samochód.

Po wykonaniu pasów ich zdjęcie przesłał do TVP jeden z mieszkańców. Pojawiło się ono w Teleexpressie w minioną niedzielę, ale w programie nie wyjaśniono, dlaczego ktoś wpadł na taki pomysł. Zdjęcie jest już nieaktualne. W tym tygodniu pasy zostały przykryte szarą farbą. - W związku z tą krytyką, zamalowano je - mówi Anna Duch, rzecznik prasowa KSM. Spółdzielnia przyznaje się do błędu. - Cała inicjatywa wyszła od mieszkańców. Chcieli tam jakieś pasy, ale zrobiono to nieudolnie. Pani kierownik przyznała się, że zaniedbała nadzoru nad pracownikami, którzy to zrobili - dodaje Duch.

Jednak mieszkanki nie odpuszczały, ponieważ już cieszyły się z przejścia, a to nagle zniknęło. Miały pretensje, że wywalczone przez nie pasy zostały zlikwidowane. Jednak spółdzielnia tematu nie zamyka. W najbliższym czasie KSM ma zlecić firmie zewnętrznej zaprojektowanie organizacji ruchu przy blokach położonych w tym rejonie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze