Nie żyje Lohlan. W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym odszedł samiec pantery śnieżnej. Zoo wyjaśnia jak do tego doszło.
Lohlan żył w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym od 2021 roku. To wtedy przybył tu z zoo we Francji. W tym czasie dorobił się potomstwa. Samica Venla w kwietniu 2025 roku wydała na świat dwie samice. Jednak teraz liczba osobników pantery śnieżnej w chorzowskim zoo pomniejszyła się. Na swoim profilu Facebook ogród zoologiczny opublikował smutne wieści:
„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Lohlana - samca pantery śnieżnej. Na początku lutego pogorszył się stan zdrowia Lohlana. Pierwszym niepokojącym objawem był brak apetytu. Lohlan przez cały czas pozostawał pod czujną opieką zespołu opiekunów oraz lekarzy weterynarii. Mimo intensywnego leczenia i starań o poprawę jego stanu zdrowia, nie udało się go uratować. Przyczyną zgonu była niewydolność nerek” - pisze Śląski Ogród Zoologiczny.

Jak przekazuje Iga Szymańska, specjalistka ds. marketingu i kontaktów z mediami w chorzowskim zoo, opiekunowie i lekarze zrobili wszystko, żeby tego uniknąć. Dodaje, że irbis był regularnie badany. - Chodzi o badania niewymagające sedacji, na przykład pobranie próbki kału. W przypadku podejrzenia przez opiekuna, że dzieje się coś poważniejszego również stosujemy uśpienie w celu dokładniejszego przebadania - mówi Szymańska. Dodaje jednak, że przy takim „pacjencie” jak drapieżna pantera śnieżna jest to duże obciążenie dla organizmu zwierzęcia.


Pantery śnieżne w niewoli żyją nawet 20 lat. Lohlan przyszedł na świat w 2012 roku. W dalszym ciągu w śląskim zoo są trzy irbisy - samica Venla i jej prawie roczne córki. Irbis to gatunek narażony na wyginięcie. Liczebność drapieżnika znacznie spadła w wyniku polowań dla futer oraz kości wykorzystywanych w medycynie chińskiej. Zmiany klimatu wpływają na zmniejszenie liczby naturalnych siedlisk pantery śnieżnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze