Katowice to miasto rozjeżdżone przez samochody. Niestety, kierowcy nie oszczędzają nie tylko chodników czy dróg rowerowych, ale też zieleńców. Również takich, które, wydawałoby się, trudno rozjechać. Jednak dla chcącego nic trudnego.
W ubiegłym roku ZZM w Katowicach odbrukował fragment ulicy Kilińskiego, na wysokości Pałacu Młodzieży. Nawieziono ziemię i posadzono rośliny. Bardzo szybko zieleniec zaczęli rozjeżdżać kierowcy. Został więc zabezpieczony drewnianymi słupkami i taśmą. Jednak to nie okazało się wystraczającą przeszkodą. Dlatego niedawno ZZM postawił na zieleńcu grube betonowe słupki.

Niestety, jest ich aż około 20 i zajmują dużą cześć zieleńca. - Zdajemy sobie sprawę, że nie wygląda to dobrze, ale musimy jakoś chronić zieleń, bo nasza praca idzie na marne - słyszymy od pracowników ZZM. Jak dodają, kluczowe dla roślin w takich zieleńcach są pierwsze dwa, trzy lata. Trzeba je wtedy skutecznie ochronić nie tylko przed kierowcami, ale też przed psami. Ich właściciele wyprowadzają je właśnie m.in. na takie mikroskwerki. Długotrwałe i systematyczne "podlewanie" psim moczem bardzo często kończy się uschnięciem roślin. Kiedy te już przyjmą się i podrosną, to mają większą szansę przeżycia.
Mimo wszystko, dobrze byłoby pomyśleć o jakimś innym zabezpieczeniu, bo te betonowe słupki psują cały efekt posadzenia zieleni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie widziałem piękniejszego zieleńca, inne miasta zazdroszczą takich ogrodów.
Ale w innych miejscach tak nie jest. Więc zasada jest słuszna.
najlepiej zaminować i wywisić kartkę nie wjezdzać
Ale tam jest droga rowerowa poza chodnikiem, wydzielona z jezdni, która i tak 30 metrów dalej przechodzi w rolkostradę.
Budowanie dróg rowerowych w chodnikach to poza problemem z poruszaniem, problemami na przejazdach, zarówno dla kierowców jak i rowerzystów, to dodatkowo eliminuje się możliwość parkowania. To kolejny argument za tym aby wyprowadzić drogi rowerowe na asfalt poprzez poszerzanie dróg.
Radiowóz policji też tam jeździ codziennie. A samochody tam stoją regularnie od dawna bo kierowcy wiedzą, że są bezkarni.
Otóż to, chronić zieleń przed kierowcami niestety trzeba. Ale faktycznie można to zrobić estetycznie i według jakiegoś jednego spójnego wzoru, żeby idąc przez miasto nie miało się wrażenia chaosu i bylejakości. Ale niestety w tym bajzlu zwanym Katowicami to chyba jest nie do pomyślenia a już na pewno nie do zrobienia.
Ostatnio zauważyłem, że klienci "La Cantiny" na Muchowcu, regularnie urządzają sobie parking ze ścieżki rowerowej przebiegającej przed lokalem, o trawie między ścieżką a chodnikiem tylko napomknę. Jest to o tyle ciekawe, że codziennie kręci się tam samochód straży miejskiej. Najwidoczniej panie i panowie z SM mają wtedy przerwę na lody.
No to właśnie jest coś w rodzaju zębów smoka tylko taka wersja mini ;) A gwiazdobloki mogłyby nawet ciekawie wyglądać jakby je jeszcze na przykład na żółto pomalowali, w takim odcieniu "autobusowym". Można też było kolczatkę zastosować ;)
dobre rozwiazanie skoro miasto nie umie sobie poradzic bo pan krupa ma wszystko gdzies to przynajmniej w zieleni ktos ma łeb !! brawo za pomysł
I tak lepiej to wygląda niż katowickie szare barierki. Poza tym najlepiej byłoby gdyby wszystkie zieleńce były ogrodzone niskim płotkiem jak np. w poniższym linku, a nie, że każdy zieleniec ogrodzony czymś z innej parafii. https://www.google.com/maps/@50.0662026,19.935553,3a,59.5y,179.29h,79.25t/data=!3m7!1e1!3m5!1srMj-UduWTmhCm0Tqfuk11g!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D10.7514371520641%26panoid%3DrMj-UduWTmhCm0Tqfuk11g%26yaw%3D179.28688041568162!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI0MTIxMS4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D
A ja chciałem pochwalić Zakład Zieleni Miejskiej :) Przecież mogli zastosować gwiazdobloki takie jak na falochronie albo "zęby smoka" przeciwczołgowe ;)
Nie widziałem piękniejszego zieleńca, inne miasta zazdroszczą takich ogrodów.
Ale w innych miejscach tak nie jest. Więc zasada jest słuszna.
najlepiej zaminować i wywisić kartkę nie wjezdzać