Kanał Regatowy po długiej przebudowie ma wrócić do życia. Pierwsi goście pojawią się tam jeszcze latem. Już teraz część mieszkańców krytykuje nową przestrzeń za zbyt dużą ilość betonu i mało zieleni.
Od ponad trzech lat centralna przestrzeń w Parku Śląskim pozostaje niedostępna. Kanał Regatowy od długiego czasu jest placem budowy. Miejsce, które przez lata tętniło życiem, zostało ogrodzone w 2023 roku. Teraz wszystko wskazuje na to, że do ponownego otwarcia Kanału Regatowego zostały już tylko tygodnie.
Najpierw za 17 mln złotych odmulono dno, wyremontowano i wymieniono nabrzeża na całej długości zbiornika oraz zmodernizowano mostki prowadzące na wyspę. Inwestycja się przedłużyła, a od razu po niej zaczęł asię kolejna.
Za ok. 11,6 mln zł wykonano prace wokół zbiornika – odtworzenie alejek, budowę miejsc wypoczynku oraz nową zieleń. Według pierwotnego harmonogramu, prace powinny się skończyć się w październiku 2024 r. Jednak ta inwestycja również zaliczyła poślizg. Teraz trwają prace wykończeniowe wokół zbiornika.
- Odbiory planowane są na połowę czerwca. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z harmonogramem, Kanał Regatowy w TAURON Parku Śląskim powinien być dostępny dla gości parku jeszcze w pierwszej połowie lipca - zapowiada Aneta Miler, rzecznik prasowy Parku Śląskiego.
Gdy w końcu goście parku będą mogli przespacerować się nad brzegiem kanału, zobaczą duże zmiany. Nawierzchnie zostały dostosowane do charakteru poszczególnych odcinków. Wokół kanału pojawiły się nowe alejki wykonane m.in. z betonowych płyt, żwiru i piaskowca. Wykorzystano także nawierzchnię rozebraną przy realizacji drogi do Planetarium Śląskiego. - Zastosowano nawierzchnię z historycznej cegły klinkierowej, podkreślającą historyczny i kompozycyjny charakter założenia - mówi Miler.
Pojawi się dużo ławek w kilku strefach wokół zbiornika. Na tarasach, na węższej części kanału, znajdzie się 20 sztuk. W części szerszej tj. od strony Marysinego Dworu oraz od strony Kapelusza zaplanowano ławki podwójne i pojedyncze – łącznie 14 szt. Zamontowane zostaną także kosze na śmieci.
Prace jeszcze trwają. Do dokończenia pozostała m.in. alejka boczna od strony Marysinego Dworu i nawierzchnia w kilku miejscach. W najbliższym czasie zaplanowano montaż oświetlenia LED na wyspie i elementów małej architektury.
Inwestycja jest nadal w toku, ale już teraz w mediach społecznościowych pojawiają się komentarze, że przestrzeń wokół kanału jest zbyt „betonowa” i brakuje tam zieleni. Jak podkreśla Park Śląski, zieleni będzie znacznie więcej. Niedawno otwarto oferty w przetargu na wykonanie nasadzeń wokół kanału.
- Największą część stanowią istniejące tereny zielone o powierzchni ponad 26,7 tys. m², które zostaną zachowane i wkomponowane w nową przestrzeń. Dodatkowo powstaną trawniki rekreacyjne w kwartałach o łącznej powierzchni blisko 3,9 tys. m² oraz nowe strefy zieleni na wyspie - mówi rzecznik Parku Śląskiego.
Zielone będą także skarpy przy kanale. Wśród nasadzeń dominować będą trawy – zaplanowano rabaty z traw ozdobnych oraz nowe trawniki.
Wiele osób zastanawia się, czy będzie można tu ponownie skorzystać ze sprzętów wodnych. Łódki, rowerki i kajaki mają wrócić, ale Park na razie nie zdradza szczegółów. - Tak, tego typu atrakcje są przewidziane. Na bieżąco będziemy informować o szczegółach dotyczących dostępnych opcji oraz terminów uruchomienia tych aktywności - mówi Miler.
Niebawem okaże się, czy metamorfozę Kanału Regatowego będzie można uznać za udaną. Efekt dwóch inwestycji za blisko 30 mln złotych ocenią mieszkańcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety nasi architekci wierzą tylko w beton OMG
Niestety nasi architekci wierzą tylko w beton OMG