Można już śmiało uznać, że w mieście rozpoczął się sezon letni. Od dzisiaj widać to na katowickim Rynku. Palmy są ozdobą, która co roku cieszy się dużą popularnością. Dzisiaj od rana nad przewiezieniem roślin z lodowiska Jantor pracowało kilkanaście osób. Od godz. 12 feniksy kanaryjskie można już podziwiać. Jak zwykle, stanęły obok sztucznej Rawy. - To był wspaniały pomysł zrobić sztuczną Rawę w centrum Katowic, bo było dziadostwo. A w tej chwili jest naprawdę kawałek miejsca nawet dla ludzi przyjeżdżających do Katowic. Zmieniło się zdanie o Katowicach – mówi pani Lilia, mieszkanka Katowic i dodaje, że prezydentowi miasta należy się pochwała. - Przedtem był wygląd prawdziwego robotniczego miasta - wspomina pani Anna. - Teraz jest Majorka - śmieje się pani Lilia.
Cztery 5-metrowe palmy zostały wypożyczone z gliwickiej palmiarni dwa lata temu. - Gdy w 2016 roku przyjechały tu po raz pierwszy, Katowice były nazywane nawet Las Palmas. A tak naprawdę warto tutaj podkreślić, że jest to nawiązanie do tradycji, bo kiedyś palmy stały przed katowickim dworcem – mówi Ewa Lipka, rzecznik prasowy UM Katowice. Rośliny zostaną na katowickim Rynku do końca lata, a może nawet dłużej. Wszystko zależy od pogody. W zeszłym roku zostały zabrane 26 października.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze