Najpierw ukradł alkohol, szarpiąc się z pracownicą sklepu. Po jakimś czasie wrócił po więcej i groził obsłudze. Mężczyzna został zatrzymany, a prokurator przedstawił mu kilka zarzutów. Będzie miał większe problemy niż mu się wydawało.
Mężczyzna wszedł do sklepu przy ul. Górniczego Stanu. Gdy sprzedawczyni chciała go powstrzymać przed kradzieżą, agresor odepchnął ją. Skończyło się na otarciach, a sprawca uciekł z towarem. Jednak jeszcze tego samego dnia wrócił do sklepu i kilka razy wyniósł z niego napoje alkoholowe. Był pobudzony i groził pracownikom. Mówił, że „policja nic mu nie zrobi”, bo skradł rzeczy o wartości nieprzekraczającej 800 złotych.
Personelowi sklepu udało się ująć agresywnego mężczyznę i wezwano policję. Funkcjonariusze komisariatu V w Katowicach zatrzymali 33-latka. Badanie wykazało, że miał w organizmie 3 promile alkoholu. Wszystko działo się w połowie maja, a dzisiaj poinformowano o tym, że mężczyzna usłyszał zarzuty.
Po doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód, prokurator przedstawił mu zarzuty: kradzieży rozbójniczej, dwóch czynów polegających na kierowaniu gróźb karalnych oraz trzech kradzieży szczególnie zuchwałych. Podejrzany częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
Wobec 33-latka zastosowano policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Mężczyzna nie może też przebywać w sklepie ani w jego pobliżu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze