Smażalnia serwuje zarówno polskie, jak i bardziej egzotyczne gatunki ryb. Do wyboru są m.in. miruna, sola, pstrąg i karmazyn. Łącznie 10 gatunków. Chociaż w menu jest sporo pozycji, to właściciele stawiają przede wszystkim na świeżość. - Chcemy zaoferować dużą paletę. Zamawiamy małe ilości ryb, ale z wielu gatunków - mówi Agnieszka Mazurek, właścicielka Smażalni "Z Ikrą". Świeże ryby, głównie z północy Polski, mają być dostarczane tutaj co dwa dni. Na pewno nie będzie można zjeść tu łososia. Jak mówi kucharz, Damian Susek, jest on często szpikowany antybiotykami. A on chce serwować tylko sprawdzone gatunki. Sam jest wędkarzem i kucharzem z zamiłowania. Chociaż złowione przez niego ryby nigdy nie trafiają na talerz, to lubi pracę w kuchni. Doświadczenia wyniósł z restauracji w Holandii, w której pracował kilka lat.
Nowa smażalnia mieści się przy pl. Wolności 9. Tam gdzie do niedawna działał Bellmer Cafe. Już pierwszego dnia pojawili się ciekawscy klienci. Największe zainteresowanie budzą dorszowe chrusty, czyli paseczki dorsza w panierce w stylu tempury. Ceny za filety zaczynają się od 7 zł. Do ryby można zamówić ziemniaki lub frytki i 3 rodzaje sosów. Lokal jest otwarty od poniedziałku do soboty w godzinach 12-19.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze