W piątek i sobotę okaże się na ile zmieniony teren po kopalni Katowice nadaje się do organizacji festiwalu. - To jest wielki eksperyment w wielu obszarach. Dla muzeum również - mówiła dziś na konferwencji prasowej Alicja Knast, od niedawna dyrektor Muzeum Śląskiego. Rzeczywiście, umieszczenie jednej ze scen cztery piętra pod ziemią to wydarzenie, jakiego jeszcze tu nie było. - Myślę że nie każde muzeum w kraju zgodziłoby się, żeby odbywała się w nim całonocna impreza - zauważył Adam Godziek, organizator Tauron Nowej Muzyki. Zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia koncerty potrwają do... 6 rano.
Miasto, które dokłada do organizacji festiwalu 900 tys. zł liczy na duży efekt promocyjny, również za granicą. - Jestem pod wrażeniem zainteresowania jakie wzbudza ta impreza. Ludzie, którzy przyjeżdżali na poprzednie edycje, mogą obserwować jak bardzo zmienia się to miejsce. Teraz znajduje się tu prawdziwa kopalnia głębokiej kultury - mówi Piotr Uszok, prezydent Katowic.
Z tą kulturą od pięciu lat związany jest Tauron i wszystko wskazuje na to, że współpraca potrwa jeszcze długo. - Osiągnęliśmy sytuację idealną dla sponsora, bo nazwa imprezy nierozerwalnie kojarzy się z naszą firmą - powiedział Paweł Gniadek dyrektor departamentu komunikacji rynkowej i PR Tauron Polska Energia.
Liczba sprzedanych biletów owiana jest tajemnicą. Organizatorzy nie zdradzili ile ich sprzedali i ile jeszcze pozostało. wiadomo tylko, że jeszcze są. Wiadomo też, że podczas imprezy nie będzie można wyjechać windą na odnowiony szyb kopalni Katowice, co ma być jedną z atrakcji nowego Muzeum. - Chciałam zdementować te informacje. Nie jesteśmy jeszcze gotowi. Ale już teraz zapraszam za kilka tygodni, we wrześniu - informuje Alicja Knast. Szyb będzie wprawdzie niedostępny, ale będzie można zwiedzić postindustrialne budynki znajdujące się na terenie nowej siedziby muzeum.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze