Groźny wypadek na ul. Bocheńskiego. Zderzyły się dwa samochody osobowe. Sprawca wypadku był pijany.
Po północy w nocy z soboty na niedzielę doszło do groźnego wypadku na ul. Bocheńskiego. Na wysokości stacji Orlen zderzyły się toyota i lexus. Jak wynika z ustaleń policji, kierowca tego pierwszego auta, 40-letni mężczyzna, jechał pod prąd w kierunku ul. Chorzowskiej. W drugą stronę poruszał się kierowca lexusa. Doszło do czołowego zderzenia, w wyniku którego trzy osoby trafiły do szpitala. Poszkodowani zostali sprawca wypadku oraz jego pasażer, a także pasażerka lexusa.
Badanie wykazało, że 40-latek miał w organizmie około 1,9 promila alkoholu. Wszystko wskazuje na to, że jechał pod prąd z dużą prędkością, bo w wyniku uderzenia obydwa samochody zostały mocno uszkodzone.
Na miejscu pracowały wszystkie służby, a jezdnia w kierunku A4 przez dłuższy była zablokowana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Gdzie te kontrole z alkomatem?
Po Chorzowskiej co noc jeżdżą wariaci, policja nic z tym nie robi
Panowie Redaktorzy, zachęcam do reportażu ze zdjęciami z wizyty na Rynku w okolicach 18-tej, gdzie niemal każdego dnia są zloty tzw. "motocyklistów", którzy niedobór synaps rekompensują głośnym wydechem. Drogówka miałaby żniwa... Nie dość, że na krótkim odcinku ulicy Pocztowej rozpędzają się do blisko 100 km/h, aby się "przedstawić", to parkują na chodniku przy samym Urzędzie Miasta. Oczywiście Policja oraz SM odwraca głowę w drugą stronę...
To jest nawet zgłoszone na NaprawmyTo i oznaczone jako naprawione... kpiny z mieszkańców. Zresztą cały ten portal to kpina, masowo zamykane zgłoszenia albo oznaczane przez oszołomów jako naprawione.
Gdzie te kontrole z alkomatem?
Po Chorzowskiej co noc jeżdżą wariaci, policja nic z tym nie robi
Panowie Redaktorzy, zachęcam do reportażu ze zdjęciami z wizyty na Rynku w okolicach 18-tej, gdzie niemal każdego dnia są zloty tzw. "motocyklistów", którzy niedobór synaps rekompensują głośnym wydechem. Drogówka miałaby żniwa... Nie dość, że na krótkim odcinku ulicy Pocztowej rozpędzają się do blisko 100 km/h, aby się "przedstawić", to parkują na chodniku przy samym Urzędzie Miasta. Oczywiście Policja oraz SM odwraca głowę w drugą stronę...