- Mariacka jest zamknięta dla ruchu i nie można się na niej zatrzymywać. Ale tym, co dzieje się na podwórkach, policja i straż miejska już się nie zajmują. Sama często nie mogę zaparkować pod swoim domem - mówi Grażyna Walarowska, właścicielka jednej z kamienic. Jak dodaje, wiele samochodów ma rejestracje spoza Katowic. Chciałaby, żeby w walce z nieproszonymi gośćmi pomogła mieszkańcom straż miejska. - To teren prywatny, który nam już nie podlega. Właściciel podwórka może je zamknąć. Jeżeli tego nie zrobi, to musi się liczyć z tym, że ktoś będzie mu tam stawał - odpowiada Piotr Piętak, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Katowicach. Podobnie wypowiada się Jacek Prokop z wydziału ruchu drogowego KMP w Katowicach. - Jeżeli samochód nie zagraża bezpieczeństwu, środowisku i nie tamuje ruchu drogowego, to nie możemy go odholować. Problem w tym, że samochody w ogóle nie powinny wjeżdżać na ulicę Mariacką.

Jeszcze parę miesięcy temu wjazd blokowały automatyczne słupki, przepuszczające tylko tych, którzy posiadali odpowiednie zezwolenia. Zainstalowano je od strony ulic Mielęckiego, św. Stanisława i Francuskiej. Dopóki były na gwarancji, naprawiała je zajmująca się nimi firm Gwarancja się jednak skończyła i już od długiego czasu słupki są schowane. Korzystają z tego kierowcy, którzy, mimo zakazu, wjeżdżają na Mariacką. Parkowanie na ulicy Mariackiej jest zakazane, więc chowają swoje samochody na prywatnych podwórkach.

Mimo tych trudności, SM w Katowicach od września ukarała 31 kierowców. W 17 przypadkach wykroczenie zauważyli sami strażnicy, w sześciu pomógł miejski monitoring. Z kolei w ośmiu przypadkach interwencja była efektem zgłoszeń od mieszkańców.

Sprawę załatwiłoby naprawienie słupków, ale na to się na razie nie zanosi. Jak informuje Krzysztof Kaczorowski z biura prasowego UM Katowice, będzie to możliwe dopiero wtedy, kiedy wymieniana będzie nawierzchnia Mariackiej. - Prawdopodobnie będzie to w przyszłym roku, ale na razie to nic pewnego - twierdzi Kaczorowski.
Co innego mówi wiceprezydent Bogumił Sobula. - Rzeczywiście, logicznie byłoby te dwie sprawy załatwić jednocześnie, ale nie nastąpi to w przyszłym roku. Wcześniej chcemy przebudować ulice Dworcową i Tylną Mariacką - powiedział nam wiceprezydent.
Dlaczego nie można naprawić słupków bez wymiany nawierzchni, tego nikt w urzędzie nie potrafił nam wytłumaczyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
boze co za glupota, mam ich dosc! i dlaczego w ogole ma byc wymieniana nawierzchnia na mariackiej skoro ma dopiero kilka lat?!
Mieszkańcy nową pralkę czy lodówkę mają sobie nieść z ul. Warszawskiej czy spod samego magistratu? Co z mieszkańcami ul. Mariackiej?!
boze co za glupota, mam ich dosc! i dlaczego w ogole ma byc wymieniana nawierzchnia na mariackiej skoro ma dopiero kilka lat?!
Mieszkańcy nową pralkę czy lodówkę mają sobie nieść z ul. Warszawskiej czy spod samego magistratu? Co z mieszkańcami ul. Mariackiej?!