Reklama

Na Dworcowej zrobiło się Lodowato. Kolejna lodziarnia w centrum Katowic

25/05/2016 09:40
Znają się ze szkoły i z placu, mają rodziny i dzieci w podobnym wieku. Zawodowo z zupełnie innych branż, ale czas wolny poświęcili temu, by o lodach dowiedzieć się wszystkiego. Bartosz Tomiak, Tomasz Bzdyra i Paweł Bortel, młodzi tyszanie, otwierają w środę Lodowato na Dworcowej.

Fani tradycyjnych lodów zawsze dostaną śmietankę, czekoladę i truskawkę. Ci, którzy szukają nietypowych smaków, mogą wybierać z takich kombinacji jak cytryna z bazylią, malina z rozmarynem, mascarpone z miodem i orzechami, róża z salsą malinową czy gruszka z kiwi. - To są smaki dla tych, którzy szukają ekstremalnych doznań i wiele już próbowali. My kiedyś zjedliśmy lody łososiowe, ale to tak, jakby lizać zamrożonego fileta. Musztardowe czy porowe też są. Chcemy się odróżniać, ale zostaniemy przy słodkich smakach - uspokajają właściciele. - Ludzie są przyzwyczajeni, że w każdej lodziarni dostaną malagę czy bakalie. My dajemy się ponieść wyobraźni, a lody możemy zrobić ze wszystkiego - dodają.

Reklama
Bartek
, Tomek i Paweł znają się od dziecka, razem się wychowywali w Tychach, chodzili na lody, nie tylko w Polsce. - Parę lat temu w naszym kraju zapanowało szaleństwo na świderki, wtedy pojechaliśmy do Włoch i przekonaliśmy się, jak lody potrafią być smaczne. Pomyślałem też, że skoro dobre lody mogę zjeść w Poznaniu czy Lublinie, to nauczymy się, jak się to robi, a potem otworzymy swój własny punkt w Katowicach - mówi Bartosz. Zaczęli w zeszłym roku od targów, szkoleń u najlepszych lodziarzy, od których dowiedzieli się w jakiej temperaturze lody są plastyczne i dlaczego w domowej lodówce zamarzają na kość. Albo, że lody to matematyka, liczą się odpowiednie proporcje mleka, śmietany, cukru i owoców, z dodatkiem własnej fantazji. Konkurencją na Tylnej Mariackiej się nie martwią. - Spodziewaliśmy się, że prędzej czy później ktoś wpadnie na podobny pomysł. Konkurencja to nie jest nic złego. Każdy ma szanse znaleźć smak dla siebie - tłumaczą.

W Lodowato zjemy lody w wafelku lub kubeczku, nakładane łopatką (60 g). Kosztują 3,5, 6,5, lub 9 zł. W menu jest też kawa. Lodziarnia mieści się przy ul. Dworcowej 15 (między ul. św. Jana i Pocztową). Do odpoczynku z lodem w ręce i widokiem na przejeżdżające pociągi i południowe Śródmieście zachęcają krzesła i kosz taki jak na plaży w Sopocie. Będzie też stojak na rowery.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości