Sprawa osiedla przy Muzeum Śląskim powraca i wszystko wskazuje na to, że nie po raz ostatni. Trwają przygotowania do uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów położonych na północ od strefy kultury. W poniedziałek na temat projektu dyskutowali przedstawiciele urzędu miasta, Muzeum Śląskiego i architekci. Chociaż dyskusję zdominowały dwie ostatnie strony.
W dalszym ciągu z planami urzędników nie zgadza się dyrektor Muzeum Śląskiego, Alicja Knast. Jak mówi, w samym planie nazwa muzeum pada tylko raz. - Obecny plan, zdaniem Muzeum Śląskiego, nie konsumuje i nie zabezpiecza interesu publicznego, polegającego na ocenie obszarowej zabytku, który mamy w sąsiedztwie - uważa Knast i dodaje, że w tym przypadku jeden inwestor zadecyduje o kształcie miasta. Ten kształt mają wyznaczać budynki, które postawi powyżej Muzeum Śląskiego katowicka spółka TDJ Estate. Inwestor ma już pozwolenie na budowę trzech budynków mieszkalnych o wysokości 44 metrów i maksymalnie dwunastu kondygnacjach. Za nimi powstaną jeszcze wyższe, bo 18-kondygnacyjne (maks. 55 metrów), budynki. Na razie TDJ Estate nie podaje kiedy ruszy pierwszy etap inwestycji mieszkaniowej. Jak poinformowała nas Monika Waszczyk, z biura prasowego TDJ Estate, trwają prace nad projektem wykonawczym zabudowy jednej z działek spółki (łącznie katowicki deweloper jest właścicielem trenu o powierzchni ok. 50 tys. m kw.).

Dyskusja w katowickim urzędzie nie przyniosła nowych wniosków. Wiadomo już, że Muzeum Śląskie złoży uwagi do projektu planu. Zrobi to również Orange Polska. Firma jest właścicielem nieruchomości przy ul. Ordona i tam planuje budowę wysokiego biurowca. Podczas dyskusji Bogumiła Oczkowska-Kłeczek, przedstawiciel Orange, zapowiedziała, że firma będzie się starała o zwiększenie wskaźnika intensywności zabudowy. Na zgłaszanie swoich uwag zainteresowani mają czas do połowy lutego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze