Słoni w chorzowskim ZOO nie było od sierpnia ubiegłego roku, kiedy trzeba było oddać Thisiama. Po prostu, był niegrzeczny. Spowodował szereg dewastacji, powyłamywał drzwi, uszkodził elementy zabezpieczające. - Musieliśmy mieć trochę czasu, żeby poddać pawilon modernizacji - mówi Jolanta Kopiec, dyrektor Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.
O dwa młode słonie indyjskie chorzowski ogród rywalizował z zoo w Holandii. Koordynator międzynarodowego programu zdecydował ostatecznie, że lepiej im będzie na Śląsku. Nie zostaną tu jednak na zawsze. - Musimy się liczyć z tym, że po 10 latach, kiedy osiągną dorosłość, zostaną skierowane do innych zoo. Ogrody zoologiczne stanowią pulę genową zabezpieczającą te zwierzęta przed całkowitym wyginięciem i każdy z samców trafi tam, gdzie będzie mógł zostać dopuszczony do samicy - tłumaczy Kopiec.
Żeby słonie bez problemu mogły się przeprowadzić z Wielkiej Brytanii do Polski, najpierw na Wyspy pojechali opiekunowie z Chorzowa. To ułatwia zwierzętom zaadaptowanie się w nowych warunkach. Słonie dostaną basen po hipopotamie Hipolicie. Zbiornik został lekko przebudowany i niedługo będzie służył Nedowi i Scottowi. Na zewnątrz wyjdą dopiero wiosną.
ZOBACZ WIDEO
https://www.youtube.com/watch?v=_0FmNks2DgQPrawdopodobnie utrzymanie słoni weźmie na siebie Sosnowiec. A jest co finansować. Zwierzęta jedzą około 250 kg pożywienia dziennie (każdy). To głównie warzywa, owoce i siano.
Słonie zużywają też dużo wody. Nie tylko do picia (kilkaset litrów dziennie), ale też do toalety. Codziennie biorą prysznic.
Jeszcze w tym roku do Chorzowa przyjedzie z Gdańska lew oraz dwie pantery śnieżne. Przed świętami zostanie też otwarte nowe akwarium.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze