Miało być taniej i szybciej, a miejska inwestycja ma prawie półroczne opóźnienie i jest znacznie droższa niż wynikało to z rozstrzygnięcia przetargu i podpisanej umowy z wykonawcą. W trakcie budowy dróg wokół stadionu trzeba było dołożyć już ponad 34 miliony złotych.
Umowa z firmą NDI, która wcześniej wybudowała stadion miejski, została podpisana 10 kwietnia 2024 roku. Mniej więcej w maju tego roku powinien być gotowy etap II inwestycji, czyli część układu drogowego od strony ul. Bocheńskiego. Już na samym początku inwestycji było pewne, że nie uda się zakończyć budowy dróg przed otwarciem stadionu. Jednak Katowicka Agencja Wydawnicza utrzymywała, że prace zakończą się do połowy maja.
W październiku budowa dróg dojazdowych po wschodniej stronie obiektu będzie miała już 6-miesięczne opóźnienie w stosunku do pierwotnego terminu z umowy. To oznacza, że budowa dróg zajmie prawie dwa lata, a nie nieco ponad rok, jak wynikało z przetargu. W zamówieniu publicznym dużo niższe były także kwoty. Swoje oferty w przetargu złożyło czterech wykonawców. Kwoty wahały się od 68,7 mln zł do 101,3 mln zł. Katowickie inwestycje oszacowały koszt budowy układu drogowego dla stadionu na 99,8 mln zł. Oznaczało to, że trzy z czterech złożonych ofert mieściły się w budżecie na ten cel.
Zgodnie z warunkami przetargu, oceny ofert miejska spółka dokonywała według dwóch kryteriów. Pierwsze to cena (waga 60 %), a drugie - „doświadczenie osoby wyznaczonej do realizacji zamówienia jako kierownik budowy” (waga 40%). Najwięcej punktów przyznano ofercie konsorcjum firm NDI S.A. i NDI Sopot S.A., ponieważ jego propozycja była najtańsza. O ok. 6,1 mln zł tańsza niż oferta złożona przez spółkę Eurovia Polska S.A.
Jednak w trakcie budowy układu drogowego koszty rosły z miesiąca na miesiąc. Teraz budżet inwestycji przekroczył już kwotę najdroższej złożonej w przetargu oferty firmy RS-BUD Rafał Plewa, która wyniosła 101,3 mln złotych.
Powodów jest kilka, ale w skrócie można je określić jako dodatkowe prace zlecone przez miasto już na zaawansowanym etapie budowy. Jednym z powodów wzrostu kosztów była konieczność uzdatnienia podłoża. Okazało się, że układ drogowy jest budowany na obszarze, w którym wcześniej była prowadzona płytka eksploatacja górnicza. Jak zapewnia Dawid Kwiecień z Katowickiej Agencji Wydawniczej, te prace były „niemożliwe do przewidzenia na etapie tworzenia projektu”.
- To przede wszystkim usunięcie kolizji z infrastrukturą podziemną (która była niezinwentaryzowana, posadowiona na innych rzędnych niż na mapie lub też powstała po wykonaniu projektu), jak również prace wykonywane w odmiennych warunkach gruntowych (gruncie skalistym) oraz wymagane uzdatnienie podłoża, by usunąć występujące anomalie - informuje Kwiecień.
Poza tym, wbrew projektowi postanowiono wprowadzić zmiany w przebiegu drogi rowerowej. Miała zostać wybudowana bliżej stadionu, ale powstanie po wschodniej stronie ul. Bocheńskiego. Dodatkowo uznano, że sygnalizacje świetlne na węźle autostrady A4, które są zarządzenie przez GDDKiA, zostaną włączone w Inteligentny System Transportowy.
Wydaje się, że te dwie zmiany można było akurat przy opracowywaniu projektu przewidzieć. Tak samo jak budowę barier, które mają powstać nad autostradą, czyli na wiadukcie. Ma to zabezpieczyć pojazdy poruszające się A4. Panele nad balustrady wiaduktu mają uniemożliwić grupom kibiców na przykład rzucanie przedmiotów na drogę. Roboty dodatkowe obejmują także budowę dodatkowego odcinka drogi rowerowej w kierunku północnym oraz wykonanie oświetlenia na tym odcinku.
Jak informują Katowickie Inwestycje, prace obejmujące zakres pierwotny umowy mają zakończyć się do 19 października. Poziom zaawansowania prac wynosi 80%. Z kolei bariery na wiadukcie, odcinek rowerowej infrastruktury z oświetleniem to już roboty dodatkowe realizowane na podstawie aneksu z wykonawcą. Te mają się zakończyć do 19 listopada. Po tym zaczną się odbiory, które mają trwać do 12 grudnia.
Wartość inwestycji po uwzględnieniu robót dodatkowych to teraz już 103,5 mln zł brutto. Z tego 25,4 mln zł stanowią środki zewnętrzne z uzyskanego dofinansowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Firmą NDI już dawno powinno zainteresować i dogłębnie prześwietlić CBA . Wygrywają wszystkie intratne przetargi najniższą ceną przetargową... które zawsze w czasie realizacji ulegają kilku renegocjacjom kontraktu i w rzeczywistości wychodzą sporo drożej o najdroższej oferty złożonej w czasie przetargu . Tak było z węzlem drogowym , ze stadionem miejskim Katowice , teraz drogami wokół stadionu. Tak dzieje się nie tylko w Katowicach , ale również ostatnio na odcinku przebudowy drogi krajowej nr 94 w Olkuszu. Przypadek ?
Nie przypadek tylko taką cwaniaki mają strategię. Celowo to robią. W przetargu rzucają bezkonkurencyjną ofertę, żeby wygrać. A potem wychodzą na swoje (czyli na duży plus) dodając kolejne aneksy do umowy podstawowej. Pytanie tylko dlaczego wszyscy to widzą i wiedzą jak jest, a jedynie miasto Katowice jakoś tego nie zauważyło (nie chce zauważyć), że tak to działa i dziwnym trafem ciągle się nabierają na ten sam numer. Więc mówiąc o kontroli to powinno się sprawdzić ten "układzik" po obydwu stronach. Prześwietlić i NDI i osoby odpowiedzialne ze strony UM Katowice. Bo to jest śmierdząca sprawa i ktoś za to już dawno powinien beknąć.
Moze odpalają potem działkę ma kampanię Krupskiego, albo innych? Ciekawe czy zobaczymy darczyńców Sopotu czy skąd oni tam są na liście wpłacających na kampanię.
Kto by pomyślał, że przy ulicy Dobrego urobku oraz Upadowej będą pozostałości górnictwa?
Jako Grupa NDI chcielibyśmy zwrócić uwagę, że to już kolejny raz, kiedy portal katowice24 publikuje materiał dotyczący naszej pracy bez podjęcia jakiejkolwiek próby kontaktu z nami i bez możliwości odniesienia się do przedstawionych w nim treści. Uważamy, że rzetelne i obiektywne dziennikarstwo powinno zabiegać o to, aby wysłuchać wszystkich stron oraz umożliwić przedstawienie własnego stanowiska szczególnie wtedy, kiedy artykuł w znaczącej części dotyczy naszej firmy. W związku z tym zwracamy się do redakcji oraz autora publikacji o kontakt. Jesteśmy w pełni otwarci na rozmowę, ponieważ zależy nam na dyskusji opartej na faktach. Kontakt: [email protected]
Ale po co z Wami rozmawiać. Dotrzymajcie terminu i kwoty kontraktu to nikt nie będzie się Waszej firmy czepiał. Nie pamietam budowy prowadzącej przez Waszą w firmę w Katowicach aby zakończyła się w terminie i zmieściła w ofercie przetargu.
I tu jest sedno! Ndi jak zawsze chce rozmawiać? Tylko co powie? Że inwestycje w Katowicach jakoś dziwnie drożeją średnio o 50% i za każdym razem są przesuwane terminy oddania do użytku! Z tego co wiem to 3 inwestycja wykonywana przez ndi i trzecia podrożała w czasie inwestycji i 3 ma spóźnienie o pół roku!! Zastanawiam się dlaczego cba i nik nie weszło jeszcze do zarządu firmy i do katowickiego urzędu !!! Zresztą katowicki urząd już dawno powinni prześwietlić!! Chodzi o powiązania magi deweloperskiej z najważniejszymi urzędnikami miasta i łapownictwo!!!
NDI Trzym pysk
Niech ktos spróbuję przejechać tamtędy dzien w dzien zmiana organizacji ruchu bez jakichkolwiek znaków jak jechac na zaleska hałdę i jeszcze panowie z pretensjami ze nie tedy tylko tamtędy mam jechac brawo ndi czy jak tam sie nazywacie
Ach NDI to wszystko wyjaśnia. Ciekawe ile wytrzymają elementy tej budowy - vide awaria magistrali fi 500 na Rynku budowanej i spartaczonej przez NDI.
Po to właśnie powstały katowickie inwestycje.zarzad wytypowany przez królika zrobi co trzeba i da się żyć a jelenie płacą.pan z agencji komentuje że nic jak zwykle nie da się przewidzieć i biznesie się kreci.taki katowicki folklor..a co na to prokuratura??pewnie nic
Jak widać stadion już spełnia rolę prania pieniędzy, do czego został zbudowany.
Przerażające są kwoty pieniędzy wyrzuconych z powodu budowy stadionu dla podrzędnych kopaczy. Za 500 mln zł (straciłam dokładną rachubę) Krupa kupił sobie trochę głosów kiboli. Trzeba pamiętać, że stadion na Bukowej nadal jest wynajmowany i opłacany przez miasto. Oczywiście ten gorszy obiekt jest dla piłkarek i młodzieży. Te miliony należało przeznaczyć na umycie i wyremontowanie centrum Katowic.
Naprawdę nie ma firmy na Śląsku, która mogła podołać tym wyzwaniom? Czemu nie firma z Piktu-Piktu? Uwalony system komunikacyjny a to nue koniec. To dopiero początek. Po oddaniu do użytku zaczną się naprawy. Swoją drogą jakim trzeba być "znafffcom", żeby nie wiedziec o wydobyciu węgla w tym rejonie. Płytkim, głebokim, whatever. Bylo wydobycie beda problemy. Tanio kupisz to wd..isz.
pierdzielą się z tym 3 razy za długo i to jest właśnie metoda na wytarganie większej kasiory za to samo !! Ktoś ich powinien wreszcie pogonić !!
Ciekawe, że miasto dopłaca wykonawcy NDI za uzdatnienie gruntu, które było wskazane w programie funkcjonalno-użytkowym tego zadania jako obowiązek wykonawcy w zakresie części "zaprojektuj i wybuduj" a sam wykonawca w ramach wyjaśnień rażąco niskiej ceny wskazał, że rozpoznał sobie warunki gruntowe szczegółowo i nie widzi konieczności wzmacniania i wypełniania pustek, więc na tym zaoszczędził. To są wszystko publicznie dostępne informacje. Pomijam już fakt opóźnień, wielokrotne wzywanie na dywanik do prezesa KISA i deklaracje wykonawcy, które nie mają odniesienia w rzeczywistości. Pierwotne warunki przetargowe sprawiły, że część wykonawców zrezygnowała ze złożenia bardziej atrakcyjnej oferty a jak widać dla NDI można zmienić zasady w trakcie gry...
A ja tu pracuję i boli mnie że ida takie miliony i maja takie opóźnienia a nikogo nie interesuje że musisz placic podatki wynagrodzenia zusy itp a oni odetna doplyw klientów z jednej strony inni odetna z drugiej strony i radź sobie, a to co zrobili w Piatek że sparaliżowali Katowice, wydaje mi się że normalnie to sie znaki wczesniej uatawia a Tubylcy mówią że za gora 20 lat to i tak opadnie wszystko, takze bedziemy dopiero płacić jako Miasto za tę inwestycję by sie nie zawaliła...
Firmą NDI już dawno powinno zainteresować i dogłębnie prześwietlić CBA . Wygrywają wszystkie intratne przetargi najniższą ceną przetargową... które zawsze w czasie realizacji ulegają kilku renegocjacjom kontraktu i w rzeczywistości wychodzą sporo drożej o najdroższej oferty złożonej w czasie przetargu . Tak było z węzlem drogowym , ze stadionem miejskim Katowice , teraz drogami wokół stadionu. Tak dzieje się nie tylko w Katowicach , ale również ostatnio na odcinku przebudowy drogi krajowej nr 94 w Olkuszu. Przypadek ?
Nie przypadek tylko taką cwaniaki mają strategię. Celowo to robią. W przetargu rzucają bezkonkurencyjną ofertę, żeby wygrać. A potem wychodzą na swoje (czyli na duży plus) dodając kolejne aneksy do umowy podstawowej. Pytanie tylko dlaczego wszyscy to widzą i wiedzą jak jest, a jedynie miasto Katowice jakoś tego nie zauważyło (nie chce zauważyć), że tak to działa i dziwnym trafem ciągle się nabierają na ten sam numer. Więc mówiąc o kontroli to powinno się sprawdzić ten "układzik" po obydwu stronach. Prześwietlić i NDI i osoby odpowiedzialne ze strony UM Katowice. Bo to jest śmierdząca sprawa i ktoś za to już dawno powinien beknąć.
Moze odpalają potem działkę ma kampanię Krupskiego, albo innych? Ciekawe czy zobaczymy darczyńców Sopotu czy skąd oni tam są na liście wpłacających na kampanię.