- Wczoraj moja 12-letnia córka wracała z zajęć tanecznych z Bogucic. Na ul. Katowickiej wsiadła do autobusu nr 657 w kierunku Brynowa. Usiadła za kierowcą. Autobus był w miarę pusty. Dosiadł się do niej mężczyzna. Na początku nic nie robił. Potem zaczął ją szarpać i ciągnąć za spodnie. Ona nie zareagowała, bo się bała. Jakiś mężczyzna, widząc łzy w jej oczach, zareagował. Powiedział temu mężczyźnie, że ma ja zostawić w spokoju. Wtedy tamten wysiadł z autobusu. Na policji powiedzieli, że to nie pierwszy taki przypadek na tym odcinku - opisuje pani Agnieszka.
Policja potwierdza, że dostała takie zgłoszenie. Zaprzecza jednak, że takich przypadków było więcej. - Ze wstępnych informacji wynika, że mężczyzna naruszył nietykalność cielesną dziewczynki. Prawdopodobnie nie było w tym jednak żadnego kontekstu seksualnego. Policjanci będą teraz analizować monitoring. Dementuję informację, że grasuje jakiś mężczyzna, który zaczepia dziewczynki, a już tym bardziej na tej linii autobusowej - mówi sierż. szt. Maciej Bajerski, oficer prasowy KMP w Katowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nigdy nie wiadomo w jakim kierunku to się rozwinie. Może było więcej takich przypadków tylko nie zgłoszono?? Trzeba być czujnym.
Nigdy nie wiadomo w jakim kierunku to się rozwinie. Może było więcej takich przypadków tylko nie zgłoszono?? Trzeba być czujnym.