Wiadomość o planach budowy nowego osiedla przy ul. Śląskiej od razu wywołała oburzenie części mieszkańców. Inwestycja, do której przymierza się Murapol to 1200 mieszkań. Mają powstać w miejscu, gdzie obecnie nielegalne zawody urządzają sobie fani driftu. Powstał już facebookowy profil Ochrońmy wspólnie Zieloną Ligotę. Powstała również internetowa petycja. Jak pisze jej autorka, ta inwestycja całkowicie zmieni Ligotę. "Dla dzielnicy oznacza to ogromne problemy komunikacyjne, ale nie tylko. Okolice powstania osiedla to obecnie tereny położone blisko lasu, dla mieszkańców rejon wypoczynku, spacerów po lesie, wycieczek rowerowych. Ulica Śląska jest obecnie ulicą docierającą do lasu. W pobliżu znajduje się Park Zadole z otwartą niedawno tężnią. Budowa osiedla zasadniczo zmieni charakter tej części dzielnicy." - czytamy w petycji (jej pełna treść jest dostępna TUTAJ).
Dzisiaj sprawę skomentował Marcin Krupa. Jak mówi prezydent Katowic, teren planowanej inwestycji ma złą sławę, bo odbywają się tam nielegalne zawodów w driftingu, które przeszkadzają mieszkańcom. Przeznaczenie działki w Ligocie jest znane już od 2011 roku, kiedy radni uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. - To są tematy, które już dawno zostały przesądzone, co do tego miejsca i tutaj nie ma sensu w ogóle dyskutować - uważa Krupa. Zapytany o ewentualne możliwości zablokowania planów Murapolu odpowiada: - Jeżeli chcielibyśmy dzisiaj w jakikolwiek sposób zabraniać realizacji inwestycji, to musimy mieć świadomość tego, że będzie to się wiązało z olbrzymim odszkodowaniem. A tego chcielibyśmy uniknąć, bo pieniądze są w mieście potrzebne.
Jednym z argumentów przeciwników inwestycji jest paraliż komunikacyjny, jaki wywoła realizacja tak dużej inwestycji. Prezydent odpowiada, że ta kwestia jest również jedną z jego obietnic wyborczych. Umowa z mieszkańcami, zaprezentowana podczas kampanii wyborczej w zeszłym roku, obejmuje tzw. zachodnią obwodnicę Katowic. To planowane połączenie ul. Bocheńskiego z ul. Kościuszki. - To ma być normalny zlepek ulic, który dzisiaj posiadamy z przejazdem kolejowym w poziomie zerowym, czyli z rogatkami, umożliwiającymi lepsze skomunikowanie południa z północą naszego miasta czy autostradą A4 - mówi Krupa.
Teren o powierzchni 6,8 ha Murapol zamierza kupić za około 34 mln zł netto. Jednak transakcję uzależnia od tego, czy dotychczasowy właściciel uzyska prawomocne pozwolenie na budowę zaplanowanego osiedla. Na razie deweloper podpisał z nim umowę przedwstępną, a do zakupu miałoby dojść najpóźniej 30 listopada 2020 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sportowo od przedwojny, od pokoleń w Śląskich Katowicach. Spytaj dziadka.
Zgadzam sie z Pania jest bardzo dużo pustostanów i naprawdę nie trzeba budować kolejnych betonów
Popieram, zgadzam się w całości z komentarzem. Inwestycje, które nie scalaja społeczeństwa Katowic. Budynki dla nie wiadomo kogo, pod wynajem, bez stałego meldunki. Stałych, urodzonych w Katowicach mieszkańców ubywa.
Pozwolenia na budowę póki co nie ma więc jakie odszkodowania? Bzdura i mydlenie oczu. Ostatnio p. Krupa stwierdził że problemu z korkami w ligocie nie będzie rozwiązywać i drogi nie będzie budował bo przecież mamy centrum przesiadkowe gdzie jest 103 miejsce parkingowe i mamy z niego korzystać.
Nie ma jaj, tylko broni własnego interesu.
Osiedle na przeciw dawnego kina Bajka w Ligocie do dziś nie jest do końca zasiedlone. Powstaną kolejne pustostany, albo mieszkania pod wynajem. To nie jest żaden rozwój. Katowice sie kurczą ludzie stąd uciekają a przy takiej polityce zabudowywania wszystkiego ludzie wyniosą sie jeszcze szybciej.
Właścicielem terenu jest osoba prywatna. W związku z tym, że właściciel sam nie ujawnia się w "życiu publicznym", nie czujemy się upoważnieni do podawania jego nazwiska.
Nie rozumiem dlaczego ludziom przeszkadza to że Katowice się rozwijają. Rozumiem że niektóre działki są kontrowersyjne bo ludzie się do pewnych miejsc już przyzwyczaili ale wszystko zawsze można przeorganizować. Po to mamy plany miejscowe. Spójrzcie sobie na Bytom, gdzie tych inwestorów jest dużo mniej. Gdzie nie spojrzeć to widać jak miasto się sypie
Brawo dla Prezydenta. Raz słyszę urzędnika, który „ma jaja” i jasno, bez owijania stawia sprawę. Dość tych wiecznie protestujących przeciwko wszystkiemu. Banda Kononowiczów. W żadnym tekście nie przeczytałem natomiast kto jest obecnie właścicielem tego terenu.
"To są tematy, które już dawno zostały przesądzone, co do tego miejsca i tutaj nie ma sensu w ogóle dyskutować" - czyli ktoś, kiedyś podjął złą decyzję - ale co się dziwić skoro Katowicami rządzą Developerzy i dla nich ta decyzja jest korzystna. "Jeżeli chcielibyśmy dzisiaj w jakikolwiek sposób zabraniać realizacji inwestycji, to musimy mieć świadomość tego, że będzie to się wiązało z olbrzymim odszkodowaniem. A tego chcielibyśmy uniknąć, bo pieniądze są w mieście potrzebne." - wystarczy przelać na GKS kilka milionów mniej!
Czyli standard, kolejny deweloper lub galeria. Ludziom dać P&R i wszystkie problemy rozwiązane
Sportowo od przedwojny, od pokoleń w Śląskich Katowicach. Spytaj dziadka.
Zgadzam sie z Pania jest bardzo dużo pustostanów i naprawdę nie trzeba budować kolejnych betonów
Popieram, zgadzam się w całości z komentarzem. Inwestycje, które nie scalaja społeczeństwa Katowic. Budynki dla nie wiadomo kogo, pod wynajem, bez stałego meldunki. Stałych, urodzonych w Katowicach mieszkańców ubywa.