Tylko do końca maja będzie można dolecieć z Pyrzowic do Frankfurtu nad Menem. Lufthansa zawiesza połączenie, dzięki któremu można było z przesiadką polecieć z Katowice Airport właściwie w każde miejsce na ziemi. Powodem takiej decyzji są poważne problemy niemieckiego przewoźnika.
Od kilku dni w przestrzeni publicznej ukazują się informacje o kasowaniu przez Lutfhansę kolejnych połączeń z i do Polski. Cięcia dotkną nie tylko Pyrzowice. Połączenia z Frankfurtem znikają m.in. z rozkładu lotów lotnisk z Rzeszowie i Bydgoszczy, a z Monachium do i z Gdańska oraz Wrocławia. To odpowiedź na finansowe problemy niemieckiego giganta, które nasiliły się po ataku USA i Izraela na Iran, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen ropy i paliwa lotniczego.
Lufthansa zlikwidowała spółkę CityLine, która odpowiadała za loty regionalne. Połączenie Katowice-Frankfurt zostanie wygaszone 1 czerwca 2026 roku.
- Pozostajemy w kontakcie z przedstawicielami Lufthansy, z którymi będziemy rozmawiać o przywróceniu trasy do Frankfurtu po rozwiązaniu problemów leżących po stronie tej linii. Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze SA, jako zarządca infrastruktury Katowice Airport, kontynuuje działania w zakresie prezentowania potencjału regionu uczestnikom rynku lotniczego. Wybór konkretnych kierunków, częstotliwość lotów oraz kształt siatki połączeń pozostają autonomiczną decyzją biznesową linii lotniczych – mówi Piotr Adamczyk, rzecznik prasowy Katowice Airport.
Lotnisko we Frankfurcie to główny hub Lufthansy w Niemczech. W 2025 roku obsłużyło ponad 63 mln pasażerów. Dla osób lecących z Pyrzowic był to praktycznie jedyny hub przesiadkowy, dzięki któremu można było ze Śląska polecieć w ponad 300 kierunkach na całym świecie. Połączenie obsługiwała bezpośrednio spółka Air Dolomiti.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Upadku Pyrzowic ciąg dalszy. Powoli zmieniają się w hub dla "Anglików" z Luton i bywalców olinkluziw.
Spoko, spoko. Nic się nie dzieje. Lotnisko w Pyrzowicach ma inne cele i model biznesowy. Tu jest wąska specializacja. Nocne czartery. Nie trzeba porządnych parkingów, strefy kiss and fly,minimalna ilość obsikanych kibelków, brak szybkiego i wygodnego dojazdu do aglomeracji, wiecznie niewydolna kontrola bezpieczeństwa itd, itd. Klient czarterowy znosi to wszystko bez szemrania. Liczby się zgadzają, marketing też. Jest git. Biznes i inne takie marudne to do Balic proszę. Tu jest produkcja.
Trudno się nie zgodzić. Jest odtrąbiony sukces budowa hali cargo......ale, Ci co choć trochę mają pojęcia o lotnictwie, widza ze Pyrzowice zmierzają chyba nie do konća w dobrym kierunku.
Dziękujmy wujkowi Trumpowi.
Pogratulujmy idiotom zza oceanu, że takiego wybrali. Ja już przed wyborami się zastanawiałem kto normalny może wybrać takiego Trumpka, a oni jednak to zrobili. Ludziom jego pokroju nie można dawać żadnej władzy, a co dopiero takiej.
I bardzo mnie to cieszy ....jako Polaka
Żenada po prostu.nawt Wrocław Poznań i Gdańsk mają połączenia hubowe o Krakowie nawet nie wspomnę bo to już inna polka.nieudolnosc albo zła wola tego zarządu od wielu lat niszczy to lotnisko.nawet polski lot oprócz Warszawy i ewentualnych czarterów stąd nie operuje pomimo że pan prezes jest podobno w radzie nadzorczej tej linii..jak się mają rozwijać Katowice jako miasto nowych technologii jak lotnisko nie ma połączeń do hubów?wstyd i kompromitacja albo celowe działanie nieudaczników
Na lotniska Europy Zachodniej Lufthansa lata bez ograniczeń.
Jest coś dziwnego w tej totalnej nieudolności decydentów lotniska Pyrzowice. Był czas kiedy lotnisko w Krakowie obsługiwało niewiele więcej pasażerów od Katowic teraz różnica jest już prawie dwukrotna. W Katowicach rządzi wciąż ten sam zarząd, jest ta sama strategia żeby nie wchodzić w drogę konkurencji i ciągłe narzekanie że się nie da bo Kraków ładniejszy bo ma polityczne poparcie i tak dalej a tak naprawdę to od wielu lat w Katowicach jest potencjał to Katowice rozwijają się szybciej i mają ponad 2 miliony mieszkańców organizują kongresy, spotkania biznesowe przyciągają też turystów choć pewnie nie tyle co Kraków. I jakoś tak się składa żadne linie lotnicze oprócz tanich i czarterowych nie chcą z Katowic latać, a z innych portów lotniczych chcą i nie mówimy tu tylko o Lufthansie wiec coś jednak jest na rzeczy z tą niekompetencją brakiem zaangażowania albo zwyczajnym niewychylaniem się aby trwać na swoim stanowisku niezależnie od układu politycznego. Czas na zmiany bo nie da się rozwijać metropolii bez własnego dynamicznego lotniska. Czas przestać naganiać pasażerów lotnisku w Krakowie i wreszcie czas zmienić tą śmieszną strategię i przestać opowiadać że się nie da i nic się nie da i trwać w tej beznadziei dalej
Upadku Pyrzowic ciąg dalszy. Powoli zmieniają się w hub dla "Anglików" z Luton i bywalców olinkluziw.
Spoko, spoko. Nic się nie dzieje. Lotnisko w Pyrzowicach ma inne cele i model biznesowy. Tu jest wąska specializacja. Nocne czartery. Nie trzeba porządnych parkingów, strefy kiss and fly,minimalna ilość obsikanych kibelków, brak szybkiego i wygodnego dojazdu do aglomeracji, wiecznie niewydolna kontrola bezpieczeństwa itd, itd. Klient czarterowy znosi to wszystko bez szemrania. Liczby się zgadzają, marketing też. Jest git. Biznes i inne takie marudne to do Balic proszę. Tu jest produkcja.
Trudno się nie zgodzić. Jest odtrąbiony sukces budowa hali cargo......ale, Ci co choć trochę mają pojęcia o lotnictwie, widza ze Pyrzowice zmierzają chyba nie do konća w dobrym kierunku.