Niektóre po kilkanaście, a inne po kilkadziesiąt minut. Tydzień dla pasażerów pociągów zaczął się fatalnie. Od rana muszą sprawdzać tablice przyjazdów i odjazdów. Wiele pociągów regionalnych i dalekobieżnych notuje co najmniej kilkunastominutowe opóźnienia. Największe miały rano składy PKP Intercity. Przemyślanin był opóźniony ponad 2 godziny, a pociąg Chopin do Warszawy Wschodniej ponad godzinę. Tyle samo był opóźniony skład Polregio z Krakowa do Katowic. Niektóre poranne kursy Kolei Śląskich zostały odwołane (np. pociąg nr 43454 relacji Racibórz 04:40 – Oświęcim 07:27), a inne przyjechały ponad godzinę później (np. pociąg nr 40103 relacji Częstochowa 06:21 – Tychy Lodowisko 08:28 opóźniony 85 minut).

Powodem nie jest wprowadzona wczoraj korekta rozkładu jazdy. Jak informuje PKP PLK, przed godz. 5.00 doszło do awarii sieci trakcyjnej w Katowicach-Zawodziu. Choć usterka wystąpiła na linii kolejowej prowadzącej do Mysłowic, czyli w kierunku Krakowa, to utrudnienia dotyczą również pociągów kursujących na innych relacjach. Przez około godzinę ruch był wstrzymany. Po tym przywrócono ruch częściowo, otwarto jeden z torów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bez słownika.
Jak zawsze nic nowego ! Do pracy tlko autem :) i bez spuźnienia :)
I bez słownika.
Jak zawsze nic nowego ! Do pracy tlko autem :) i bez spuźnienia :)