Na podwórku wymieniona została nawierzchnia, posadzone zostały kwiaty i krzewy, pojawiły się również lampy ledowe, między którymi rozwieszono hamaki. Znalazło się też miejsce na pole do minigolfa i plac zabaw dla dzieci. Koszt projektu wyniósł 40 tys. złotych. 10 tys. przekazali sponsorzy, w tym firma Novum - główny sponsor całego przedsięwzięcia.
O wyborze tego miejsca spośród 20 innych zgłoszeń zadecydowały jego stan i zaangażowanie mieszkańców. - Podwórko było bardzo zaniedbane, była tu tylko betonowa posadzka i cztery śmietniki. Dlatego też mieszkańcom bardzo zależało na tym, by włączyć to miejsce w nasz projekt. Nasza współpraca zaczęła się od warsztatów, podczas których poznawaliśmy ich potrzeby. Potem wspólnie wykonywaliśmy niektóre nowe elementy - mówi Grzegorz Layer, jeden z organizatorów i projektantów "Placu na Glanc".
Sami mieszkańcy nie kryją zadowolenia z obecnego wyglądu podwórka. - Zmiana jest ogromna, było to bardzo potrzebne. Wcześniej sami nie mieliśmy ochoty tu przebywać, wychodziliśmy tylko wyrzucić śmieci. Teraz możemy posiedzieć i porozmawiać ze sobą, zagrać w coś - mówi Dorota Stabik. Jak dodaje, wspólna praca nad zmianą podwórka bardzo zbliżyła sąsiadów. - Najpierw były konsultacje, potem wspólnie malowaliśmy, sadziliśmy i układaliśmy. Myślę, że dalsza opieka nad podwórkiem nie będzie dla nas większym problemem.
Instytucja Kultury -Miasto Ogrodów pierwszą edycję konkursu zorganizowała w 2013 roku. Spośród 16 zgłoszeń wybrano wówczas podwórko przy ulicy Lompy 9. W kolejnych latach wyremontowane zostały podwórka m.in. przy ulicach Czarnieckiego, Rymera i Kredytowej.
Oprócz poprawienia jakości przestrzeni przy kamienicach, akcja ma również zachęcać mieszkańców do wzięcia odpowiedzialności za swoje otoczenie.
Kolejna edycja wystartuje w pierwszych miesiącach 2017 roku. By nie przegapić terminu składania zgłoszeń, warto śledzić stronę Miasta Ogrodów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze