Wszystko działo się w sobotę o godz. 17:50. 50-letni kierowca Toyoty Avensis jechał ul. Kijowską w kierunku ul. Hadyny. Na wysokości wiaty przystankowej nagle na jezdni znalazł się mężczyzna, który wtargnął na nią z prawej strony. Pieszy zginął na miejscu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że była od niego wyczuwalna woń alkoholu, a na jedni znalazł się po tym, jak się zatoczył. Podczas sekcji zwłok zostaną pobrane próbki krwi do badań. Został też zabezpieczony monitoring.
Jak się okazało, kierujący samochodem i pieszy byli sąsiadami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze