Reklama

Kolejna mieszkanka Katowic oszukana metodą na policjanta. Straciła kilkadziesiąt tysięcy złotych, biżuterię i cenne monety

19/07/2025 07:59

Oszuści tak zmanipulowali 74-letnią mieszkankę Katowic, że ta przekazała im biżuterię, monety i 50 tys. zł. Gdyby nie interwencja prawdziwych policjantów, straciłaby kolejne 65 tys. zł.

To było klasyczne oszustwo na policjanta. Najpierw do mieszkanki Katowic zadzwoniła kobieta, która podawała się za pracownicę jednego z urzędów. Poinformowała ją o nieodebranym liście poleconym i zaczęła wypytywać o oszczędności. Chwilę później zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako policjant. Twierdził, że wcześniejsza rozmowa była próbą oszustwa i polecił kobiecie przygotować pieniądze oraz kosztowności, żeby „zabezpieczyć je przed przestępcami”.

74-latka dała tzw. odbierakowi, który przyszedł do jej mieszkania, biżuterię i wartościowe monety. Potem poszła do banku i wypłaciła 50 tys. zł. Gotówkę także przekazała oszustom. Następnie poszła do kolejnego banku, w którym miała ulokowane 65 tys. zł. Na szczęście dla niej, pojawili się też w nim prawdziwi policjanci, którzy niedługo wcześniej uzyskali informację o możliwym oszustwie. Wytłumaczyli kobiecie, że padła ofiarą oszustów i zapobiegli przekazaniu pieniędzy.

Reklama

74-latka była tak zmanipulowana, że nie chciała im wierzyć. Była przekonana, że to oszuści są prawdziwymi policjantami, 

Jak przypomina policja, funkcjonariusze nigdy nie informują telefonicznie o prowadzonych sprawach, nie proszą o wypłacenie pieniędzy, przekazanie kosztowności ani udział w jakichkolwiek „tajnych akcjach”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/07/2025 10:25
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2025-07-21 18:15:48

    „Poinformowała ją o nieodebranym liście poleconym i zaczęła wypytywać o oszczędności”   I w tym momencie każdy normalny się rozłącza. I można się rozejść. [podający się za policjanta] „Twierdził, że wcześniejsza rozmowa była próbą oszustwa i polecił kobiecie przygotować pieniądze oraz kosztowności, żeby „zabezpieczyć je przed przestępcami”.” Aha.   I w tym momencie każdy normalny się rozłącza. I można się rozejść.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości