Do kradzieży sprzed szkoły podstawowej przy al. Bolesława Krzywoustego doszło w połowie marca. Od tamtej pory jeden z uczniów tej szkoły nie miał swojego rowerka. Stało się to, gdy rodzic przyszedł odebrać dziecko ze szkoły. Dziecięcy rowerek bez zabezpieczenia zostawił na moment przed szkołą. Korzystając z tego, ktoś zabrał jednoślad. Policja szukała sprawcy i w końcu udało się go namierzyć dzięki monitoringowi. Kamera nagrała kobietę idącą ze skradzionym rowerem. Po obejrzeniu wideo, rozpoznał ją dzielnicowy z VII komisariatu policji. Okazało się, że to mieszkanka jego dzielnicy.
Kiedy zapukał do jej mieszkania, kobieta przyznała się, że ukradła rower. Tłumaczyła, że zrobiła to, ponieważ nie stać ją na kupno roweru dla dzieci. Skradziony rowerek został zabezpieczony przez policjantów i oddany właścicielowi. Kobieta za kradzież roweru o wartości 450 złotych odpowie przed katowickim sądem. Policja przypomina, że zawsze należy zabezpieczać jednoślad, nawet jeżeli pozostawia się go na kilka minut.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Było 5*500=2500, ale Tusk podniósł na 800 plus. Co za patologia bez żadnych skrupułów okraść podatników.
5*800=4000 zł co miesiąc podarowane przez podatników to jeszcze za mało, żeby kupić rowerek za 450 zł? Co za patologia, żeby bez żadnych skrupułów okraść dziecko...
Było 5*500=2500, ale Tusk podniósł na 800 plus. Co za patologia bez żadnych skrupułów okraść podatników.
5*800=4000 zł co miesiąc podarowane przez podatników to jeszcze za mało, żeby kupić rowerek za 450 zł? Co za patologia, żeby bez żadnych skrupułów okraść dziecko...