W sosnowieckim Expo Silesia odbyła się dzisiaj konwencja Koalicji Obywatelskiej. Pojawili się na niej nie tylko lokalni kandydaci, ale również władze Platformy Obywatelskiej. Wystąpienie szefa partii, Grzegorza Schetyny, było krótkie. Znacznie dłużej przemawiała kandydatka komitetu na premiera. Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała, że kolejne lata rządów PiS to duże zagrożenie dla Polaków. - Wewnętrzne wojny, które szykują nam co chwilę rządzący, to nie jest sen. Była już wojna z sędziami, nauczycielami, lekarzami, a teraz zaczyna się wojna z pracodawcami i ludźmi pracy - mówiła. Nawiązała do zmian zapowiadanych przez partię rządzącą, czyli podniesienia płacy minimalnej. Jej zdaniem, obciążą one przede wszystkim małych przedsiębiorców oraz samozatrudnionych. - Płaca minimalna może poszybować nawet do 5 tys. zł, a nawet więcej. Ale to musi wynikać ze wzrostu, z rachunku ekonomicznego, a nie z rachunków pr-owców - tłumaczyła kandydatka KO. - Władza stawia na tych, których może uzależnić od wypłacanej przez urzędy pomocy socjalnej. Nie rozumie tylko, że jeśli nie będzie miał kto na to zapracować, to nie będzie co rozdawać - dodała Kidawa-Błońska. Liderka KO zapewniła też, że wszelkie świadczenia zostaną utrzymane i zapowiedziała ich rozszerzenie. Jednak Koalicja Obywatelska chce stopniowo wprowadzać zmiany. Tak, aby nie uderzały one w niektóre grupy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze