Kładka w Załężu została rozebrana. Tylko kilka dni było potrzebnych, żeby zlikwidować dotychczasowe przejście nad torami. Nowa konstrukcja powstanie w tym samym miejscu i będzie bardzo podobna do tej rozebranej.
Pod koniec czerwca PKP Polskie Linie Kolejowe poinformowały o tym, że inwestycja kolejowa pomiędzy Szopienicami a Piotrowicami wkracza w kolejny etap. Pracami objęta jest przede wszystkim linia kolejowa nr 139, ale w zakres wartego kilka miliardów złotych umowy wchodzi też fragment linii nr 137 łączącej Katowice z Gliwicami. Zresztą prace na Załężu trwają już od kilku miesięcy. Obejmują m.in. budowę nowych wiaduktów na wysokości dawnej lokomotywowni. Teraz ruszyła przebudowa kolejnego obiektu przeznaczonego dla pieszych.

Do tej pory kładka pomiędzy ulicami Pukowca i Pośpiecha pozostawała otwarta. Jednak kilka dni temu zamknięto ją i zaczęła się rozbiórka. Z przejście nad torami korzystają głównie osoby wybierające się na kąpielisko Bugla lub działkowcy. Jednak brak kładki to duże utrudnienia. Dlatego postanowiono uruchomić bezpłatne autobusy, które kursują pomiędzy przystankami Załęże Pośpiecha i Kąpielisko Bugla.


Wystarczyło kilka dni, żeby kładka została rozebrana. Elementy konstrukcji leżą między torami, ale fragment obiektu pozostał. Nie tylko schody, które ostatecznie też znikną. Pozostawiono również przyczółek i fragmenty filarów od strony Załęża, czyli ul. Pośpiecha. Jak wynika z projektu nowej kładki, ten fragment ma zostać wykorzystany i połączony z nowym przęsłem.

Konstrukcja nowej kładki będzie miała niespełna 30 m długości, a dojście do niej w dalszym ciągu mają zapewniać po dwóch stronach schody. Te od ul. Pośpiecha nie są objęte projektem kolejowym, a od ul. Pukowca powstaną nowe.

Zakończenie prac i oddanie do użytku nowej kładki dla pieszych planowane jest za ponad pół roku, czyli w I kwartale 2026 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z kładki korzystało też wielu pracowników firm i biurowców przy ulicy Żeliwnej.
Szkoda, że nie przewidziano pochylni na rowery
A dlaczego nie będzie najazdu dla rowerów?!?!?!?!
A ja mam pytanie o "niedaleką przyszłość", tzn. co autor miał na myśli, pisząc na podstronie dotyczącej powyższego artykułu - galerii zdjęć, następujące zdanie: "W niedalekiej przyszłości mieszkańcy Katowic mogą się spodziewać nowej kładki pieszo-rowerowej łączącej ulice Pukowca i Pośpiecha. ..." źródło: https://katowice24.info/galerie/kladka-w-zalezu-rozebrana-g379705 Czyli "za ponad pół roku" zostanie utworzona kładka dla pieszych w oparciu o stare schody, a "w niedalekiej przyszłości" przeobrazi się w kładkę pieszo-rowerową? Na jakiej podstawie takie wizjonerstwo autora tekstu, i jaka to odległość w czasie, ta "niedaleka przyszłość"?
Z kładki korzystało też wielu pracowników firm i biurowców przy ulicy Żeliwnej.
Szkoda, że nie przewidziano pochylni na rowery
A dlaczego nie będzie najazdu dla rowerów?!?!?!?!