Oficjalnie brzmi to tak: "działania promujące miasto jako miejsce sprzyjające rozwojowi turystyki biznesowej, w tym organizacji wydarzeń biznesowych, sportowych, rekreacyjnych i kulturalnych oraz szeroko rozumianego przemysłu spotkań, prowadzonych w szczególności na zrewitalizowanych terenach poprzemysłowych." Taki zapis znalazł się w uchwale. Można go jednak sprowadzić do jednego zdania: miasto da pieniądze na organizację wydarzeń, które pozwolą przyciągnąć ludzi i kolejne firmy do MCK. Urzędnicy nie mają złudzeń. Konkurencja ze strony innych miast sprawia, że organizatorzy imprez mogą wybierać gdzie chcą je ulokować. I tylko czekają na finansową zachętę. - Oczywiście, że wolałbym, żeby nikt nie wiedział o tych pieniądzach i sam z siebie proponował nam kongresy. Ale to jest nierealne - mówi jeden z urzędników. - Rewitalizacja terenu po kopalni Katowice kosztowała w sumie 1,2 mld zł. Naszym celem jest, aby maksymalnie go wypromować - tłumaczy Piotr Uszok, prezydent Katowic. Nie jest tajemnicą, że na dofinansowanie będzie mógł liczyć organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego oraz Intel Extreme Masters. Co jeszcze? Na razie trudno powiedzieć, ale kiedy rozejdzie się wieść, że Katowice dopłacają do imprez, chętnych z pewnością będzie dużo. I to przez najbliższych 6 lat, bo radni zdecydowali dzisiaj, że w latach 2015-2020 na promocję turystyki biznesowej z miejskiego budżetu przeznaczonych zostanie każdego roku 9 mln zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze