Miasto wyda kolejne pieniądze na lotnisko Muchowiec. Szykuje się kolejna inwestycja związana z pasem startowym. Odkąd Katowice przejęły lotniska od Aeroklubu Śląskiego, przeznaczono już ponad 11 mln złotych na doinwestowanie lotniska.
Miasto przejęło lotnisko Muchowiec nieco ponad dwa lata temu, na przełomie 2022 i 2023 roku. Katowice są właścicielem łącznie 71 hektarów lotniskowej infrastruktury i jej otoczenia. Gdy podpisywano umowy w tej sprawie, wartość nieruchomości szacowano na 5,1 mln zł netto. Dzięki temu wykasowano dług Aeroklubu Śląskiego z tytułu podatku od nieruchomości i za użytkowanie wieczyste. Kilkumilionowe zaległości finansowe nie przeszkodziły jednak wpozostawieniu zarządzania lotniskiem w rękach Aeroklubu.

Miasto zobowiązało się tym samym do utrzymywania i rozwijania lotniska. Koszty bieżące i inwestycyjne ponoszą Katowice. W pierwszym roku były tylko te pierwsze, ale od ubiegłego roku zaangażowanie finansowe jest coraz większe. W 2024 roku Katowickie Inwestycje zakończyły budowę nowego ogrodzenia o długości 4 km z automatycznymi bramami i furtkami. Na ten cel wydano łącznie ponad 3 mln zł. Krótko po zrealizowaniu tej inwestycji, rozpoczęła się kolejna, dużo droższa.
Choć Aeroklub Śląski od lat nosił się z zamiarem modernizacji pasa startowego, to nigdy nie udało się jej zrealizować. Wykonawcę prac wybrano pod koniec października 2024 r. Jego zadaniem będzie dokończenie budowy drogi startowej DS1 i pasa startowego PS1. Powstanie 600-metrowy pas i tym samym lotnisko Muchowiec będzie dysponowało pasem o długości łącznie 1200 metrów. Od końca zeszłego roku trwają przygotowania do budowy lotniskowej infrastruktury. Jednak wszystko ma być gotowe w III kwartale tego roku. Prace zrealizuje ta sama firma, która budowała ogrodzenie, czyli Drogopol.
Dokończenie pasa startowego będzie kosztować 8,4 mln złotych. Miasto musiało dopłacić do inwestycji, ponieważ na realizację zabezpieczono nieco ponad 7 mln złotych. To oznacza, że łącznie na ogrodzenie i pas startowy miasto wyda ok. 11,5 mln złotych. To jednak nie koniec, bo teraz Katowickie Inwestycje ogłosiły kolejny przetarg.
Tym razem dotyczy on oświetlenia pasa startowego oraz wykonania na nim warstwy ścieralnej. Dodatkowo miejska spółka dopuściła prawo opcji i może zdecydować się już po wyborze wykonawcy na budowę drogi kołowania. Jak uzasadniają Katowickie Inwestycje w przesłanej informacji prasowej, dokończenie pasa startowego i kolejne prace związane z tym elementem infrastruktury pozwolą na rozwój lotniska.
- Dotychczas korzystano ze skróconego pasa startowego, co ograniczało możliwość wykorzystania pełnego potencjału lotniska i jego lokalizacji, dlatego realizowana obecnie modernizacja i rozbudowa, a także prace objęte prowadzonym właśnie przetargiem, wpłyną na zwiększenie jego atrakcyjności. W ramach trwającej inwestycji wcześniej wykonano już naprawę pasa trawiastego - mówi Agnieszka Dutkiewicz, dyrektor ds. budowy infrastruktury technicznej w spółce Katowickie Inwestycje S.A.
Otwarcie ofert w przetargu zaplanowano 3 kwietnia. Wtedy okaże się, ile pieniędzy miasto wyłoży na kolejne prace przy pasie startowym lotniska Muchowiec, które mają potrwać 8 miesięcy. Zgodnie z umową pomiędzy miastem a Aeroklubem, w latach 2023-2026 Katowice powinny dokończyć niwelację płyty lotniska, wyremontować drogę startową, wybudować drogę kołowania, płytę postojową i oświetlić wszystkie te elementy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozory mylą, powiedział jeż schodząc ze szczotki ryżowej... ;) Miasto może na tym zyskać, ale aby to "ujrzeć", należy patrzeć perspektywicznie, także po kątem inwestorów !!
Bardzo mnie cieszy jako mieszkańca, że miliony z budżetu idą na utrzymywanie zabawki dla milionerów. Nasza władza wie jak dobrze zarządzać miastem. Łubudubu, łubudubu...
Lotnisko powinno być przystosowane do ruchu pasażerskiego mniejszych samolotów ( np Letov 420) zabierających na poklad ok 20 -30 pasażerów , do np. Pragi , Berlina, Warszawy , Monachium, Lwowa i innych miast europejskich jak to miało miejsce przed i po wojnie. W razie klęsk żywiołowych działań wojennych takie lotnisko będzie niezbędnym obiektem zapeniajacym pomoc dla aglomeracji.
No to jak miasto zaangażowało się w lotnisko, to już nie będzie blokować Aeroklubowi wycinki drzew na torze podejściowym. I zamiast lasu będą słodkie domki dla wybrańców.
Pozory mylą, powiedział jeż schodząc ze szczotki ryżowej... ;) Miasto może na tym zyskać, ale aby to "ujrzeć", należy patrzeć perspektywicznie, także po kątem inwestorów !!
Bardzo mnie cieszy jako mieszkańca, że miliony z budżetu idą na utrzymywanie zabawki dla milionerów. Nasza władza wie jak dobrze zarządzać miastem. Łubudubu, łubudubu...
Lotnisko powinno być przystosowane do ruchu pasażerskiego mniejszych samolotów ( np Letov 420) zabierających na poklad ok 20 -30 pasażerów , do np. Pragi , Berlina, Warszawy , Monachium, Lwowa i innych miast europejskich jak to miało miejsce przed i po wojnie. W razie klęsk żywiołowych działań wojennych takie lotnisko będzie niezbędnym obiektem zapeniajacym pomoc dla aglomeracji.