Szykuje się maksymalna możliwa podwyżka podatku od nieruchomości. Formalnie potrzeba do tego decyzji radnych, ale ci, jak zawsze, zagłosują za przyjęciem projektu uchwały w tej sprawie.
Podatek od nieruchomości to jedno z podstawowych źródeł dochodów miast i gmin. Samorządy mogą podnosić jego wysokość na podstawie ustawy z dnia 12 stycznia 1991r. o podatkach i opłatach lokalnych. Górne granice stawek są ogłaszane w drodze obwieszczenia przez ministra finansów i gospodarki.
Samorządy mogą podnosić stawki maksymalnie o poziom inflacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ta w pierwszym półroczu 2025 roku wyniosła w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego 4,5%. I właśnie o tyle wzrosną stawki podatku od nieruchomości w Katowicach.
Najpowszechniejszymi podatkami od nieruchomości są ten od gruntów oraz od budynków lub ich części. Ten pierwszy wzrośnie z 1,38 zł/m kw. do 1,45 zł. Z kolei podatek od części mieszkalnych budynków będzie w 2026 roku wynosił 1,25 zł/m kw. (obecnie to 1,19 zł).
Wzrośnie też podatek od budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na prowadzenie działalności gospodarczej (z 34 do 35,53 zł/m kw.). To o tyle istotne, że taki podatek Katowice zaczęły nakładać na deweloperów za niesprzedane jeszcze mieszkania. Ci więksi już zapowiedzieli, że nie mają zamiaru go płacić, a jeśli będzie trzeba, pójdą z miastem do sądu.
Jak wyliczyli urzędnicy, przyjęcie zaproponowanych stawek pozwoli na realizację zaplanowanych dochodów z tytułu podatku od nieruchomości w roku 2026 w kwocie 393.000.000 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Konsekwencje rządów uśmiechniętej Polski Donalda Tuska. Piniendzy niema i nie będzie , "dzień świstaka" się kłania... a samorządy żeby nadrobić straty , oczywiście najgłębiej ścięgną do kieszeni lokalnego podatnika. Sołtys dr Krupa pewnie zadowolony z rządów jego politycznych idoli , w końcu jak się nie potrafi rządzić, to tak jak jego góru, podnieść podatki. Brawo Wy nieudacznicy.
Ale wiesz drogi Rysiu, że Katowice podnoszą podatek od nieruchomości co roku, za PiS-u również podnosiły?
Bizancjum się przecież samo nie utrzyma
A ile to kasiory dostawały gminy od państwa za rządów PiS a PO ? Jakoś się Pan nie uśmiechasz , kiedy chodzi o fakty a nie wypada źle mówić o swoich politycznych dołach ... ale kto broni użądlić
No ile?
Kup marchew i kalafior – dudniły mi w głowie słowa Żony, gdy idąc do warzywniaka zbliżałem się do osiedlowego placu GÓWNIAKOWYCH uciech. Dudnienie nagle ustało, bo od strony piaskownicy dobiegły piskliwe wrzaski Ludziakowych Samic. Gówniaki Samic zaciekle konstruowały BABY piaskowe, zaś same Samice, niezainteresowane poczynaniami swojego POMIOTU, jęły się podnosić z ławeczek gestykulując pazurzakami. Gdy dwie wlazły do piaskownicy następne podążyły za nimi. Jak na rozkaz wszystkie Gówniaki oderwały się od inżynierskiego dzieła, podniosły i rzuciły wiaderka, grabki oraz łopatki też. Z zadartymi noskami wyszły ze swego piaskowego królestwa i zbliżyły do mnie. – Kopsnij Pan slugi – grzecznie poprosiły. – Nie palę - odpowiedziałem. – To psynajmniej dichę na limoniadę. – Dam dwie jak powiecie o co tam spór idzie. – Bo mama Asi mówiła, że Cuskowy ma lepsio flizurke od Blauna– rzekł Adaś. – A mama Tomaska uwazała cochraną Kackowego za najfajoską – odrzekła Krysia. Dałem stówę, bo zasłużyły. – Wlucimy jak ustalo swe stanowiska – krzyknął Tomcio na odchodne i poszły do pobliskiego MONOPOLKOWEGO. Jeszcze się uchyliłem, bo właśnie przeleciało wiadro zmierzające wprost na moją głowę. W piaskownicy 6 GODZILLI swymi cielskami demolowało piaskowe konstrukcje zaś łopatki i grabki uczyły się latać. Zadumany poszedłem do sklepu. W domu Żonka mnie powitała – Na cholerę mi śledzie i to jeszcze 3 kilo?! Czyś ty zwariował?! – Usiadłem zamyślony na zydelku.
Z czegoś trzeba utrzymać nowy, niezwykle potrzebny stadion.....
To są śmieszne pieniądze , dla mnie powinny być dwa razy większe .. 200-300 zł na rok za mieszkanie własnościowe... Śmiech
Konsekwencje rządów uśmiechniętej Polski Donalda Tuska. Piniendzy niema i nie będzie , "dzień świstaka" się kłania... a samorządy żeby nadrobić straty , oczywiście najgłębiej ścięgną do kieszeni lokalnego podatnika. Sołtys dr Krupa pewnie zadowolony z rządów jego politycznych idoli , w końcu jak się nie potrafi rządzić, to tak jak jego góru, podnieść podatki. Brawo Wy nieudacznicy.
Ale wiesz drogi Rysiu, że Katowice podnoszą podatek od nieruchomości co roku, za PiS-u również podnosiły?
Bizancjum się przecież samo nie utrzyma