Reklama

Już wiadomo jak będzie wyglądała Strefa Czystego Transportu w Katowicach. Bardzo mały obszar i dużo wyłączeń

Władze Katowic zaprezentowały w poniedziałek 2 marca projekt uchwały w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu. Będzie ona obejmowała niewielki obszar ścisłego centrum miasta. Dodatkowo, ograniczenia w wieku samochodów, które nie będą mogły do niej wjechać, są symboliczne i bardzo liberalne.

Miasto nie chciało SCT

Katowice zostały zobligowane do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu decyzją Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Komisji Europejskiej. Same z siebie nigdy by się na taki krok nie zdecydowały. Zgodnie z Ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, miasta powyżej 100 000 mieszkańców, w których wystąpią średnioroczne przekroczenia stężenia w powietrzu tlenku azotu (powyżej 40 mg/m³), muszą wprowadzić SCT. Pomiary wykonane w Katowicach w 2024  roku wykazały przekroczenia dopuszczalnej normy. Władze miasta podkreślały, że wyniki nie są miarodajne, bo stacja znajdowała się wtedy tuż przy autostradzie A4. - Półtora roku prowadziliśmy korespondencję w sprawie przeniesienia stacji i w końcu została ona przeniesiona na ul. Dudy-Gracza. Tam wskazania wynoszą około 25 mg/m³, czyli normy nie są przekroczone - mówi Bogumił Sobula, wiceprezydent Katowic. To jednak nic nie dało.

Reklama

- Na przełomie roku 2025 i 2026 spłynęło jednoznaczne stanowisko ministra klimatu i środowiska, w którym stwierdzono, że niewprowadzenie SCT w Katowicach będzie skutkować wstrzymaniem wypłaty pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy na poziomie około 2 mld zł. Nie może być tak, że Katowice z jednej strony są beneficjentem bardzo dużych środków unijnych, a z drugiej strony będziemy kwestionowali rozstrzygnięcia na poziomie rządowym - dodaje wiceprezydent Katowic.

Katowice nie miały więc wyjścia i musiały rozpocząć przygotowania do wprowadzenia SCT. Z naszych informacji wynikało jednak, że Strefa Czystego Transportu w Katowicach będzie tak niewielka i będzie zawierać tak duży katalog wyłączeń, że formalnie będzie wprawdzie obowiązywać, ale praktycznie mało kogo dotkną obostrzenia.

Reklama

Granice Strefy Czystego Transportu w Katowicach

SCT w Katowicach obejmie swoim zasięgiem bardzo niewielki obszar w centrum miasta.

Granicę wyznaczają:

1) odcinek ulicy ks. Piotra Skargi od skrzyżowania z ulicą Juliusza Słowackiego do skrzyżowania z aleją

Wojciecha Korfantego;

2) ulica Stanisława Moniuszki;

3) ulica prof. Waleriana Pańki;

4) odcinek ulicy Jerzego Dudy - Gracza od skrzyżowania z ulicą prof. Waleriana Pańki do skrzyżowania

z ulicą Warszawską;

5) odcinek ulicy Warszawskiej od skrzyżowania z ulicą Jerzego Dudy - Gracza do skrzyżowania z ulicą

Reklama

Francuską;

6) odcinek ulicy Francuskiej od skrzyżowania z ulicą Warszawską do skrzyżowania z ulicą Mariacką Tylną;

7) ulica Mariacka Tylna;

8) ulica Dworcowa od skrzyżowania z ulicą Mariacką Tylną do skrzyżowania z ulicą Juliusza Słowackiego;

9) odcinek ulicy Juliusza Słowackiego od skrzyżowania z ulicą Dworcową do skrzyżowania z ulicą ks. Piotra Skargi.

Co ważne, ulice graniczne nie zostaną włączone do strefy. Wyjątkiem będzie ul. Dworcowa na odcinku, który i tak jest objęty zakazem ruchu.

Jak widać, poza drobnymi wyjątkami, to ulice albo praktycznie wyłączone z ruchu, albo z ruchem bardzo niewielkim, ograniczającym się do mieszkańców i dostawców.

Reklama

Kto nie będzie mógł wjechać do SCT w Katowicach?

Jeszcze bardziej liberalnie władze miasta podeszły do określenia kręgu pojazdów, którymi do SCT w Katowicach nie będzie można wjechać. Takich samochodów będzie naprawdę niewiele. Co więcej, ograniczenia będą dotyczyć wyłącznie osób spoza Katowic i gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Bo jeśli mieszkaniec Katowic i GZM w dniu wejścia w życie uchwały (co jest planowane na 29 czerwca 2026 roku) już  będzie miał samochód niespełniający norm, to żadne zakazy go nie obejmą.

Reklama

Pierwsze obostrzenia dla mieszkańców Katowic zaczną się po 29 czerwca 2026 roku i będą obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku. Ale chodzi tu wyłącznie o samochody rejestrowane w tym czasie.

W pierwszym okresie do SCT nie będą mogły wjeżdżać samochody benzynowe wyprodukowane wcześniej niż w 2000 roku i niespełniające normy emisji spalin co najmniej Euro 3 oraz pojazdy z silnikiem Diesla, wyprodukowane przed 2005 (norma emisji spalin co najmniej Euro 4).

Kolejny próg to okres od 1 lipca 2029 do 31 grudnia 2033 roku. Wtedy zakaz obejmie samochody mieszkańców Katowic, które zostały wyprodukowane przez 2000 rokiem (silnik benzynowy i norma emisji spalin niższa niż Euro 3) oraz wyprodukowane przed 2009 rokiem (silnik Diesla i norma emisji spalin poniżej Euro 5).

Reklama

Ostatni etap to okres od 1 stycznia 2034 bezterminowo. Wtedy zakaz wjazdu do SCT będzie dotyczył pojazdów z silnikiem benzynowym wyprodukowanym przed 2005 rokiem (norma spalin niższa niż Euro 4) oraz z silnikiem Diesla, wyprodukowanych przed 2014 rokiem lub nieposiadających normy emisji spalin Euro 6).

W przypadku osób, które nie są mieszkańcami Katowic, zakazem objęte będą:

- od dnia 29 czerwca 2026 roku do dnia 31 grudnia 2033 pojazdy z silnikiem benzynowym, wyprodukowane wcześniej niż w roku 2000 lub niespełniające europejskiej normy emisji spalin Euro 3 oraz samochody z silnikiem Diesla, wyprodukowane przed 2009 rokiem lub nieposiadające normy emisji spalin Euro 5.

Reklama

Z kolei od 1 stycznia 2034 roku bezterminowo zakaz będzie dotyczył pojazdów benzynowych z rokiem produkcji przed 2005 lub normą emisji spalin niższą niż Euro 4 oraz aut z silnikiem Diesla wyprodukowanych przez 2014 rokiem lub niespełniających normy emisji spalin Euro 6.

Dodatkowo, z zakazu wjazdu do SCT w Katowicach zwolnione będą bezterminowo m.in. autobusy realizujące przewozy w ramach publicznego transportu zbiorowego, motocykle, samochody zabytkowe i historyczne oraz specjalne.

Projekt uchwały w sprawie wprowadzenia SCT został już umieszczony na Platformie Konsultacji Społecznych. Uwagi mogą do niego zgłaszać organizacje pozarządowe. - Chcemy, żeby rada miasta przyjęła uchwałę do końca kwietnia, tak, żeby można ją było wdrożyć do końca czerwca. Rząd oczekuje od nas, żebyśmy uchwałę podjęli, więc staramy się podejść do tego zdroworozsądkowo. Gdybyśmy mieli rok na szeroką dyskusję społeczną, być może rozwiązania byłyby inne. To pewien kompromis pomiędzy tym, co można zrobić i tym, co trzeba zrobić - mówi Bogumił Sobula.

Reklama

O wjeździe do i wyjeździe z SCT mają informować specjalne znaki (D-54 i D-55), a kontrolowaniem przepisów mają się zająć policja i straż miejska.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/03/2026 13:53
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-03-02 13:27:56

    Zdroworozsądkowo... nie zrobić żadnej strefy. Zyczę serdecznie raka płuc z przerzutami na wyborców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Karol - niezalogowany 2026-03-03 06:06:18

    Zdroworozsądkowo - jesteś po prostu mało ogarnięty ;D Przecież wyjaśnione jest, że strefa jest ta wprowadzona na podstawie BŁĘDNYCH danych spowodowanych, iż czujnik był zlokalizowany przy AUTOSTRADZIE! Sprawdź, czy nowotwór nie zjada Twoich komórek mózgowych zamiast życzyć innym raka :D

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mateusz R - niezalogowany 2026-03-02 13:32:42

    Śmiech na sali i działanie pozorowane. Dobrze byłoby, gdyby strefa czystego transportu pokrywała się na przykład ze strefą tempo 30. Mieszkańcy (do których należę) ucieszyli by się z mniejszej ilości zanieczyszczeń i potencjalnie mniejszej ilości samochodów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości