Urząd Miasta Katowice ogłosił kolejny nabór na komendanta Straży Miejskiej. Poprzedni nie przyniósł pozytywnych rezultatów. Jednostką kieruje tymczasowo Piotr Piętak, który od wielu lat jest zastępcą kolejnych komendantów.
SM w Katowicach nie ma komendanta od czasu, kiedy po ośmiu latach z pracy na tym stanowisku odszedł był komendant miejski Policji Paweł Szeląg. - Zostawiam straż w dobrej kondycji. Mamy dobre wyniki, a i atmosfera w straży jest całkiem dobra - mówił nam we wrześniu ubiegłego roku odchodzący komendant.
Dodawał, że przez te 8 lat wiele udało się w straży zmienić. - Jest kilka rzeczy, z których jestem szczególnie zadowolony. Przeprowadziłem reorganizację, czego efektem było wydzielenie patrolu interwencyjnego, który zajmuje się tylko zakładaniem blokad na koła samochodów, których kierowcy parkują w niedozwolonych miejscach. To skuteczne działanie, które odgrywa też dużą rolę prewencyjną. Poza tym uważam, że nieco polepszyła się atmosfera pracy. Jest hierarchiczność, podległość i realizacja zadań. Jest to wszystko utrzymywane w należytym porządku. Ponadto wprowadziłem odprawy służbowe, których wcześniej nie było. Dzięki temu poprawił się przepływ informacji, który jest bardzo ważny w procesie przygotowywania się np. do zabezpieczenia dużych wydarzeń - wyliczał.
Mimo tak dobrej oceny sytuacji w SM przez jej byłego już komendanta, rzeczywistość w jednostce wygląda inaczej. Atmosfera raczej się nie poprawiła, skoro strażnicy donoszą sami na siebie.
Cały czas brakuje ludzi do pracy, bo płace są bardzo niskie, a odpowiedzialność duża. Mało kto chce pracować za niewiele więcej niż minimalną krajową. Więcej strażników się zwalnia niż przychodzi do pracy. W ostatniej rekrutacji, która odbyła się w marcu, na 15 wolnych etatów zostały przyjęte 4 osoby. Tak jak praktycznie za każdym razem.
W 2025 roku SM w Katowicach ogłosiła trzy nabory na nowych strażników. Na pierwszy, z 10 stycznia, na 6 wolnych etatów zgłosiło się 9 osób, z których jedna nie spełniała kryteriów formalnych. Pierwszego etapu kwalifikacji nie zaliczyły 3 osoby. Ostatecznie rekomendację komisji kwalifikacyjnej uzyskały 2 osoby, ale przyjęta została tylko jedna, która pracę rozpoczęła w czerwcu.
Drugi ubiegłoroczny nabór został ogłoszony 10 lipca (9 etatów). Jego skuteczność była zerowa. Wprawdzie wpłynęły oferty od 3 osób, ale 2 nie spełniały kryteriów formalnych. Jedyny kandydat nie ukończył pierwszego etapu postępowania kwalifikacyjnego. Co za tym idzie, nie został dopuszczony do kolejnych.
Kolejne ogłoszenie o pracy pojawiło się 21 października. Tym razem do obsadzenia było już 13 wolnych etatów. Zgłosiło się 13 osób, ale dwie nie spełniały kryteriów formalnych. Do postępowania kwalifikacyjnego przystąpiło 11 osób, z których dwie nie ukończyły drugiego etapu. Spośród 9 osób, rekomendację komisji kwalifikacyjnej uzyskało 5 osób.
Nie przeszkodziło to prezydentowi Katowic w ogłoszeniu w listopadzie 2026 roku, że w tym roku liczba etatów w SM wzrośnie o 10. - Chyba liczba wakatów - precyzują strażnicy, z którymi rozmawialiśmy o decyzji prezydenta.
To wszystko dzieje się w czasie, kiedy SM nie ma szefa. W konkursie z sierpnia 2025 roku zgłosiły się wprawdzie 4 osoby, ale żadna nie zyskała uznania władz Katowic.
Kolejny konkurs został ogłoszony dopiero pod koniec marca tego roku.
Warunki praktycznie się nie zmieniły. Nieznacznie wzrosła - z 8700 do 9000 zł - kwota wynagrodzenia zasadniczego brutto. Poza tym nowy komendant będzie mógł liczyć na dodatek funkcyjny (od 2200 zł brutto), dodatek w wysokości do 20% wynagrodzenia zasadniczego w zależności od udokumentowanego stażu pracy oraz "trzynastkę".
Jak wynika z naszych informacji, do konkursu na komendanta zgłosiło się 5 osób. Trwa weryfikacja kandydatów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Płaca dla komendanta jeszcze ujdzie w tłoku, ale dla szeregowego funkcjonariusza - żal i żenada. Użerać się ze śmierdzielami czy głąbami, którzy nie potrafią poprawnie zaparkować za najniższą krajową? Praca dla frajerów i tyle. Zero uprawnień, a oczekiwani... Jaka płaca, taka praca i kandydaci :/
Żaden z kolegów nie zainteresowany ? Dorzucimy luksusową limuzyne w pakiecie.
Waldi Bojarun alias Schonwald moim kandydatem
Płaca dla komendanta jeszcze ujdzie w tłoku, ale dla szeregowego funkcjonariusza - żal i żenada. Użerać się ze śmierdzielami czy głąbami, którzy nie potrafią poprawnie zaparkować za najniższą krajową? Praca dla frajerów i tyle. Zero uprawnień, a oczekiwani... Jaka płaca, taka praca i kandydaci :/
Żaden z kolegów nie zainteresowany ? Dorzucimy luksusową limuzyne w pakiecie.
Waldi Bojarun alias Schonwald moim kandydatem