Interwencja Straży Miejskiej zakończyła się szarpaniną i upadkiem ze schodów. 22-letni mężczyzna spał na klatce schodowej, a dookoła leżały woreczki strunowe. Gdy został obudzony, zaatakował jednego z funkcjonariuszy.
Zaatakował strażnika miejskiego, został zatrzymany i przekazany policji. Następnie przejęli go funkcjonariusze Straży Granicznej. Zgłoszenie o mężczyźnie przebywającym na trzecim piętrze bloku przy Al. Korfantego Straż Miejska odebrała w miniony czwartek. Około godz. 23.00 strażnicy dojechali na miejsce i zastali na klatce schodowej mężczyznę. Leżał na półpiętrze i spał. Wokół niego zauważyli kilkanaście pustych woreczków strunowych, a jeden taki woreczek wystawał mu z kieszeni.
Mężczyzna został obudzony przez strażników, którzy kazali mu wyjąć woreczek z kieszeni. W środku zauważyli susz i biały proszek. Nagle mężczyzna stał się agresywny. Rzucił się na jednego ze strażników i razem z nim spadł ze schodów. Mężczyzna nie reagował na polecenia. Próbował uderzać strażników rękami i nogami. Został szybko obezwładniony i zakuty w kajdanki.
Na miejsce wezwano policję i zespół ratownictwa medycznego, ponieważ w wyniku upadku ze schodów mężczyzna zranił się w nos. Zanim został zabrany do szpitala, przyznał się, że wcześniej palił marihuanę i wziął mefedron. Podczas kontroli osobistej znaleziono przy nim środki odurzające - ponad 5 g amfetaminy około 1 g marihuany. - Policjanci przeprowadzili z nim czynności, a następnie został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej - mówi podkom. Dominik Michalik, oficer prasowy KMP w Katowicach.
Zatrzymany mężczyzna to 22-letni obywatel Ukrainy. Nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Najprawdopodobniej ważność ostatniego dokumentu tożsamości się skończyła, a on nie wyrobił kolejnego dokumentu. Jak mówi por. SG Szymon Mościcki, rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, mężczyzna powodował zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Dlatego przewieziono go do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Po wyrobieniu dokumentów pod konwojem zostanie przetransportowany na polsko-ukraińską granicę i wróci do swojego kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze