Mural na urzędzie miasta przy ul. Młyńskiej w Katowicach znika bezpowrotnie. Kapsuła z roślinami w środku była dobrze widoczna dla osób wychodzących z dworca. Praca Mony Tusz, która powstała przy okazji szczytu klimatycznego została też bardzo dobrze przyjęta. Jej autorka odbiera cały czas wiadomości od mieszkańców, którzy pytają o to, co dzieje się z muralem i są smutni, że zniknie on z przestrzeni miasta. Zasłoni go budowany hotel. - Z jednej strony o tym wiedziałam, ale z drugiej szkoda, że akurat taka świetna ściana nie będzie już widoczna - przyznaje Mona Tusz. Artystka ma już plan na kolejny mural. Tym razem nie dostanie do dyspozycji aż 400 m kw., ale miejsce również jest dobrze wyeksponowane.
https://www.instagram.com/p/CCzCkJaDRz2/?utm_source=ig_web_copy_linkMona Tusz ma pomalować często dewastowaną ścianę w centrum Katowic, tuż przy Rawie. Tym razem motywem przewodnim na kamienicy przy al. Korfantego 1 nie będą rośliny. Bohaterkami mają być kobiety, ponieważ praca powstanie przy współpracy z Miastem Ogrodów i organizowanym przez instytucję wydarzeniem, czyli JazzArt Festivalem. Program imprezy co roku przynajmniej w połowie wypełniają artystki. Dlatego mural ma poruszać tematykę praw kobiet. Instytucja na razie złożyła wniosek o dofinansowanie realizacji pomysłu Mony Tusz do fundacji Dominiki Kulczyk. To, czy pomysł spodoba się w Kulczyk Foundation, okaże się w połowie września. Samo malowanie artystka planuje nie wcześniej niż w listopadzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mona Tusz na prezydenta <3
Nareszcie jakiś sensowny pomysł urzędu miasta. Jak najwięcej ścian dla tej artystki proszę.
Mona Tusz na prezydenta <3
Nareszcie jakiś sensowny pomysł urzędu miasta. Jak najwięcej ścian dla tej artystki proszę.