W czwartek przed południem dzielnicowi z Czechowic-Dziedzic podczas obchodu ul. Piasta zauważyli ogromny ładunek, który przewoził na dachu kierowca Fiata Seicento. Na oko, bagaż był dwa razy większy od samego samochodu. Zatrzymali auto do kontroli. Wtedy już poszło. Okazało się, że stan samochodu nie pozwala na jego bezpieczne użytkowanie, a kierowca nie ma dowodu rejestracyjnego, bo został on mu zatrzymany kilka tygodni wcześniej przez policjantów drogówki. Na dodatek, fiat nie miał aktualnych badań technicznych, ani OC.
Kierowca został ukarany dwoma mandatami karnymi. Policjanci skierowali też wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który może nałożyć karę administracyjną za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia pojazdu.
Jak się okazało, w workach na dachu mężczyzna przewoził styropian.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za rozśmieszanie czytelników policja powinna złagodzić mu karę
Polska to nie kraj tylko stan umysłu.
I najzabawniejsze jest to, że kierowca ten nie pierwszy raz przewoził w ten sposób ładunek. Parę tygodni temu również tym samym samochodem przewoził styropian. Zdjęcia na profilu bielskie drogi. To samo seicento, to samo skrzyżowanie ;)
Za rozśmieszanie czytelników policja powinna złagodzić mu karę
Polska to nie kraj tylko stan umysłu.
I najzabawniejsze jest to, że kierowca ten nie pierwszy raz przewoził w ten sposób ładunek. Parę tygodni temu również tym samym samochodem przewoził styropian. Zdjęcia na profilu bielskie drogi. To samo seicento, to samo skrzyżowanie ;)