Usłyszała odgłos wystrzału, a potem zauważyła krwawy ślad na plecach. Ktoś strzelił do obywatelki Hiszpanii, która siedziała w lokalu na Rynku. Sprawą zajmuje się policja.
Kobieta siedziała w ogródku jednego z lokali gastronomicznych na Rynku w Katowicach, gdy nagle poczuła uderzenie w plecy. Do tej sytuacji doszło w miniony piątek, ok. godz. 14.30. Obywatelka Hiszpanii zgłosiła, że ktoś prawdopodobnie do niej strzelił. Zanim poczuła ból, usłyszała odgłos podobny do wystrzału. Kiedy spojrzała w kierunku, z którego mógł dochodzić, zobaczyła grupkę 6 osób. Jak przypuszczała kobieta, to jedna z tych osób mogła oddać strzał.
22-letniej Hiszpance strażnicy miejscy udzielili pierwszej pomocy. Miała krwawy ślad na plecach i opuchliznę. Nie była konieczna dalsza pomoc medyczna. Funkcjonariusze straży miejskiej i policji próbowali namierzyć sprawcę i sprawdzili okolicę miejsca zdarzenia, ale nie udało się odnaleźć sprawcy. Kobieta złożyła zawiadomienie na policję. Sprawą zajmują się teraz policjanci z VI komisariatu.
Wszystko wskazuje na to, że sprawca strzelał prawdopodobnie z repliki pistoletu typu ASG. Jak przypomina straż miejska, samo posiadanie takiej repliki nie jest nielegalne, ale jej niewłaściwe użycie może skutkować odpowiedzialnością karną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Funkcjonariusze straży miejskiej i policji próbowali namierzyć sprawcę i sprawdzili okolicę miejsca zdarzenia, ale nie udało się odnaleźć sprawcy" Ile kosztował podatnika monitoring na Rynku? W biały dzień, przy doskonałej widoczności - nie wiadomo kto strzelał?
Takie są skutki straszenia obcymi i promowania ksenofobii... Jeszcze trochę i po ulicach będą biegać bandy samozwańczych "obrońców" w koszulkach swoich klubów i pałować przechodniów o "zbyt ciemnym" kolorze skóry albo mówiących w obcym języku... Co za wstyd.
Świetny ten monitoring!
"Funkcjonariusze straży miejskiej i policji próbowali namierzyć sprawcę i sprawdzili okolicę miejsca zdarzenia, ale nie udało się odnaleźć sprawcy" Ile kosztował podatnika monitoring na Rynku? W biały dzień, przy doskonałej widoczności - nie wiadomo kto strzelał?
Takie są skutki straszenia obcymi i promowania ksenofobii... Jeszcze trochę i po ulicach będą biegać bandy samozwańczych "obrońców" w koszulkach swoich klubów i pałować przechodniów o "zbyt ciemnym" kolorze skóry albo mówiących w obcym języku... Co za wstyd.
Świetny ten monitoring!