Mieszkańcy Koszutki, a szczególnie bloku przy ul. Ordona 22 od kilku lat skarżyli się na uciążliwość instalacji przy Spodku. Problem bardzo się nasilił po remoncie hali przed mistrzostwami świata w siatkówce, które odbywały się w Katowicach w 2014 roku. Podczas niedawnego spotkania z mieszkańcami Koszutki, prezydent Marcin Krupa musiał odpowiadać na zarzuty mieszkańców. Przekonywał, że problemu nie da się wyeliminować całkowicie, ale miasto spróbuje go ograniczyć. - Nie można się pozbyć tych wentylatorów, bo wtedy możemy zapomnieć o lodowisku i klimatyzacji w Spodku. Nie ma innego miejsca dla tych urządzeń. Będziemy podejmowali działania w celu hermetyzacji tych agregatów, ale nie wyeliminuje to hałasu zupełnie - tłumaczył Marcin Krupa.
Prezydent wspomniał, że prace mogą kosztować nawet 4 mln zł. Okazuje się jednak, że będą znacznie tańsze i zostaną przeprowadzone jeszcze w tym roku. - Pracowaliśmy nad tym tematem już od półtora roku. W ubiegłym roku mieliśmy gotowy projekt, a teraz mamy już pozwolenie na budowę. Teraz czekamy już tylko na formalne przyznanie pieniędzy przez miasto - mówi Stanisław Wąsala, dyrektor MOSiR w Katowicach.
Chodzi o około 1,5 mln zł. Odgłosy wentylatorów przy Spodku mają zostać ograniczone dzięki kilku technicznym zabiegom. Instalacja zostanie przykryta dyfuzorem, który skieruje hałas na teren pomiędzy Spodkiem i MCK. Dodatkowo zostanie zbudowany stropodach. To ma sprawić, że mieszkańcy w końcu odetchną i będą mogli spokojnie spać. Bo to właśnie w nocy jest największy hałas. - Po zakończeniu inwestycji, wentylacja nie będzie hałasować. Mieszkańcy nie powinni już niczego słyszeć - zapewnia Wąsala.
MOSiR ma już gotowe dokumenty przetargowe, dlatego po przyznaniu pieniędzy będzie można szybko przeprowadzić postępowanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze