ZZM chciał przystąpić do naprawy fontanny niezwłocznie po jej uszkodzeniu. Musiał jednak poczekać kilka tygodni na ekspertyzę i wycenę kosztów. Przypomnijmy, 25 lutego przed godz. 8 rano na fontannę wjechał samochód MPGK czyszczący chodniki. Zniszczonych zostało kilka granitowych płyt i buzonów (plastikowe wsporniki) oraz dwie dysze. ZZM próbował znaleźć wykonawcę poprzez wysłanie zapytań do siedmiu firm. Żadna nie odpowiedziała. Ostatecznie udało się znaleźć wykonawcę z wolnej ręki. Od dzisiaj wybrana firma będzie miała sześć tygodni na naprawienie fontanny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze