W samych Katowicach w ciągu ostatniej doby było 46 nowych przypadków zakażenia, a liczba od początku epidemii wzrosła do 2006.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Specjaliści z Nowogrodzkiej znowu w akcji.
Skok zakażeń będzie za dwa dni, bo od jutra medyczne laboratoria diagnostyczne wykonujące diagnostykę zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wprowadzać będą do systemu teleinformatycznego informację o pozytywnym wyniku w kierunku SARS-CoV-2 finansowanym ze środków innych niż środki publiczne. Prędzej prywatne laboratoria tego nie robiły.
Drodzy dziennikarze, rekordy są już nudne. Postarajcie się dotrzeć do informacji, czy górnicy ponownie zarażają się - czy są w tych rekordowych, czy ich wirus już nie bierze. To dałoby trochę nadziei, albo ją pogrzebało.
A 4 miesięczne niemowle na Ligocie? To się nazywa starość? Uwaga ostatni zdrowi Antymaseczkowcy atakują. Dziecko miało taką wadę serca z którą 100 lat by mogło żyć gdyby nie ten wirus i nikt by nie wiedział, że ją ma.
Jakie to ma znaczenie, że ktoś nie miał stwierdzonych(bo to nie znaczy, że nie miał ich wcale) chorób? Ta choroba nazywa się starość. Może są jakieś młode osoby, jednostkowe, które na to umarły, ale umówmy się, że żaden zdrowy organizm nie poddaje się byle COVIDkowi.
Znowu czarują liczby, bo im się marzy uziemić wszystkich i uciszyć protesty. Po najmniejszej linii oporu jak to prymitywny pis potrafi.
Specjaliści z Nowogrodzkiej znowu w akcji.
Skok zakażeń będzie za dwa dni, bo od jutra medyczne laboratoria diagnostyczne wykonujące diagnostykę zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wprowadzać będą do systemu teleinformatycznego informację o pozytywnym wyniku w kierunku SARS-CoV-2 finansowanym ze środków innych niż środki publiczne. Prędzej prywatne laboratoria tego nie robiły.
Drodzy dziennikarze, rekordy są już nudne. Postarajcie się dotrzeć do informacji, czy górnicy ponownie zarażają się - czy są w tych rekordowych, czy ich wirus już nie bierze. To dałoby trochę nadziei, albo ją pogrzebało.